O postanowieniu sądu, w sprawie aresztu dwójki podejrzanych i środkach zastosowanych wobec trzeciej osoby, poinformował zastępca szefa tej prokuratury Paweł Sawoń.

Chodzi o zatrzymanych w miniony wtorek przez CBA; jak podawało wtedy Biuro, są to prezes zarządu, udziałowiec oraz prokurent spółki, która miała uczestniczyć w tzw. karuzeli podatkowej, czyli obrocie fałszywymi fakturami VAT w handlu paliwami płynnymi.

Podejrzanym postawiono zarzuty m.in. działalności w zorganizowanej grupie przestępczej i tzw. prania pieniędzy. Według CBA, w latach 2013-2016 spółka wystawiła ponad 6 tys. fałszywych faktur VAT za rzekomy obrót paliwami, na kwotę ponad 930 mln zł. Wartość wyłudzonego w ten sposób podatku VAT mogła wynieść nawet 175 mln zł - podało Biuro.

Śledztwo w tej wielowątkowej sprawie prowadzi od 2018 roku Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Po postawieniu zarzutów i zakończeniu czynności z zatrzymanymi przez CBA osobami, w środę wczesnym popołudniem śledczy skierowali do sądu dwa wnioski o tymczasowy areszt, a wobec trzeciej osoby zastosowali tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju i policyjny dozór.

Jak podał prokurator Sawoń, sąd oba wnioski o 3-miesięczny areszt uwzględnił. Postanowienie nie jest prawomocne, niewykluczone że obrońcy podejrzanych złożą zażalenia.

Śledztwo białostockiej prokuratury obejmuje kilkanaście wcześniejszych postępowań prowadzonych przez prokuratury z całego kraju. Dotyczy działania dwóch zorganizowanych grup przestępczych, dokonujących w latach 2013-2016 oszustw podatkowych (uszczuplenia podatku VAT) w związku z wprowadzaniem do obrotu paliw płynnych oraz zmianą przeznaczenia oleju smarowego na olej napędowy.

Do tej pory zarzuty postawiono ponad stu osobom, z których kilkanaście jest tymczasowo aresztowanych. Najpoważniejsze zarzuty dotyczą założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą lub udziału w tej grupie, składania urzędowi skarbowemu zawierających nieprawdę deklaracji podatkowych co do wysokości podatku naliczonego, podlegającego odliczeniu bądź pomocnictwa do tego czynu oraz wystawiania i posługiwania się fakturami VAT poświadczającymi nieprawdę; dotyczą one również tzw. prania pieniędzy.

Według szacunków śledczych, we wszystkich wątkach tej sprawy, podatkowe straty Skarbu Państwa są szacowane na ponad 700 mln zł. W proceder zaangażowanych było kilkadziesiąt podmiotów, których sprawami majątkowymi zawiadywali organizatorzy przestępstwa, przy wykorzystaniu specjalnie w tym celu nabytych oraz kontrolowanych (bezpośrednio lub pośrednio) spółek krajowych i zagranicznych.