8 proc. przedsiębiorców planuje dalszą redukcję zatrudnienia, podczas gdy pod koniec marca zwolnienia planowało 28 proc. firm. Z kolei 7 proc. chce zwiększyć liczbę pracowników – takie wnioski płyną z IV fali badania kondycji przedsiębiorstw, przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny i Polski Fundusz Rozwoju.

Nie będzie masowych zwolnień

Dobre wieści są takie, że nie zanosi się na masowe zwolnienia. W porównaniu do poprzednich badań, sukcesywnie spada odsetek przedsiębiorstw, które planują redukcję zatrudnienia. W najnowszym badaniu spadł on o kolejne 4 procent, porównując zaś wynik do deklaracji z marca, już o 20 punktów procentowych.

Zauważalnie rośnie też liczba firm, które planują zwiększenie pracowników. Pod koniec marca deklarowało tak 2 procent badanych, teraz odpowiedź taką dało już 7 procent firm.

 

 

Wykres za Polskim Instytutem Ekonomicznym (www.pie.net.pl)

 

Autorzy analizy zauważają jednak, że o ile pod koniec marca obniżenie wynagrodzeń pracowników planowało 50 procent firm, to na początku maja takich przedsiębiorstw jest 21 procent, przy czym 19 procent zamierza obciąć pensje całej załogi, a 2 procent ograniczy się do kadry zarządzającej. Nie jest wiadomo, na ile wynik tego badania zmalał, dzięki temu, że obniżkę wynagrodzeń w części firm już wprowadzono.

 

Wykres za Polskim Instytutem Ekonomicznym (www.pie.net.pl)

Wejście w etap odmrażania gospodarki zmienia sytuację na rynku pracy. Po dotychczasowym wyraźnym zahamowaniu zaczynamy obserwować systematyczny spadek odsetka firm planujących redukcję poziomu zatrudnienia. W końcu marca takich przedsiębiorstw było 28 proc., teraz jest ich 8 proc. Równie istotną kwestią jest ograniczona skłonność pracodawców do obniżania wynagrodzeń. 66 proc. planuje bowiem utrzymanie ich obecnego poziomu. To wynik o 30 pkt. proc. wyższy niż pod koniec marca. Niestety wśród małych firm ten odsetek wzrósł o 10 pkt proc, co może świadczyć o rosnących różnicach w odporności na kryzys 

– stwierdził Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora PIE ds. badań i analiz.

Problemy z płatnościami najbardziej dotkliwe

Trudności w regulowaniu własnych zobowiązań dotyka 25 proc. firm, zaś 74 proc. nie zgłasza takich trudności. W porównaniu z deklaracjami sprzed miesiąca, odsetek firm doświadczających zatorów płatniczych wzrósł o 2 pkt. procent - czytamy w podsumowaniu raportu. Istotnym problemem jest to, że w przypadku 33 procent firm nieopłacone faktury stanowią od 25 proc. do aż połowy wszystkich ich należności wobec kontrahentów i w porównaniu z sytuacją z połowy kwietnia nastąpił wzrost o 7 pkt. proc. Duża część przedsiębiorstw (43 proc.) przyznaje, że ma trudności z egzekwowaniem należności od kontrahentów.

Badanych przedsiębiorców zapytano także o korzystanie z Tarczy Antykryzysowej. O skorzystanie z co najmniej jednego jej instrumentu lub z Tarczy Finansowej ubiegało się 61 proc. przedsiębiorstw, najczęściej mikro i małe, odpowiednio 80 procent oraz 76 procent. Jak wynika z zebranych danych, najchętniej z pomocy korzystają ci, dla których jest ona niezbędna aby przetrwać.

Szersze opracowanie na ten temat dostępne jest na stronie Polskiego Instytutu Ekonomicznego - tutaj.

 

Badanie Polskiego Instytutu Ekonomicznego oraz Polskiego Funduszu Rozwoju przeprowadzone przez IBRiS w dniach 12-14 maja 2020 r. wśród właścicieli firm lub osób decyzyjnych w przedsiębiorstwach na temat ich sytuacji i planów po nastaniu w Polsce epidemii koronawirusa. Badanie przeprowadzono za pomocą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) na próbie losowo-kwotowej obejmującej 405 firm, w 4 kategoriach wielkości i 3 sektorach branżowych. Na podstawie tej próby możemy przeprowadzić wnioskowanie o populacji polskich przedsiębiorstw przy poziomie ufności 0,95, a błąd szacunku wskaźników struktury wyniesie 5 proc.