Prostowanie karków

  

Patrzę na zdjęcie Anny Walentynowicz, której głowę całuje Jan Paweł II. „On podniósł nas z klęczek. On wyprostował nasze karki” – mówiła. A potem oglądam filmiki z ekshumacji jej – albo nie jej – szczątków. Miasto śpi, osamotniona grupka blokuje nad ranem radiowóz przy cmentarzu, Antoni Macierewicz wygląda jak na zdjęciach z czasów KOR...

Tak, pozwoliliśmy się poniżyć, nie wyciągnęliśmy konsekwencji ze słów Papieża: „Wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać. Przychodzi jako dar, utrzymuje się poprzez zmaganie”. Nie zrozumieliśmy, że zamiana ZOMO na telewizyjną sieczkę wpychaną nam do głów to tylko zmiana dekoracji. A cel – zniewolenie – jest ten sam. Chrześcijanin wie, że Bóg dopuszcza czasem poniżenie, ale ono ostatecznie przegrywa i wyrastają z niego wielkie owoce, bo „wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć”. Po czasie poniżenia przyjdzie czas prostowania karków i wartości Anny „Solidarność”, jak w wierszu Wojciecha Wencla „wymyślonej przez Herberta”.

Wszystko to już było. I porzucone ciała bohaterów, i pogrzeby – manifestacje przeciw carowi. Ci, którzy chcą dziś nas poniżyć, poniżają siebie. Skończą na dnie narodowego rynsztoka.




Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

2 x 2 = 4? - niekoniecznie. Poseł od „Belzebuba” ma inną teorię. Nobel z matematyki murowany

Arkadiusz Myrcha / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po tekście w "Gazecie Wyborczej" o rzekomej łapówce, jaką miał wręczyć Gerald Birgfellner, w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Austriak ponoć zeznał, że nie wie komu, gdzie i kiedy wręczył łapówkę, ale kontrowersje wzbudził też fakt, że 50 tys. zł miało się znajdować w kopercie. Do grona komentujących kolejny "kapiszon" redakcji z Czerskiej dołączył poseł Arkadiusz Myrcha. Zdaniem polityka Platformy, który wsławił się nazwaniem jednego z "Trzech Króli" Belzebubem, upchnięcie tak dużej kwoty do koperty nie stanowi problemu. Wystarczy 10 banknotów po... 500 zł.

Arkadiusz Myrcha postanowił się włączyć na Twitterze do dyskusji o rzekomej łapówce, opisywanej w "Gazecie Wyborczej". Odpowiadając na wpis posła "Porozumienia", Kamila Bortniczuka, który poddał w wątpliwość, czy jest możliwe włożenie 50 tys. zł do koperty, wpadł na genialny pomysł. 

Polityk Platformy - prywatnie mąż posłanki Kingi Gajewskiej - chcąc udowodnić karkołomną tezę opisaną w "Wyborczej" podpowiedział, jak można to zrobić - wystarczy włożyć do koperty 10 banknotów po... 500 zł.

Prawdopodobnie, kiedy już emocje opadły, albo też poseł wspomógł się kalkulatorem i stwierdził, że wówczas kwota byłaby dziesięciokrotnie niższa - tweet Myrchy został usunięty. 

Mimo usunięcia wpisu, rachunkowa wpadka młodego posła totalnej opozycji była żywiołowo komentowana.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl