Samorządowa Karta Praw Rodzin ma potwierdzać konstytucyjne gwarancje praw rodziców i przeciwstawić się ich podważaniu. Projekt Karty opracował Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris i inne organizacje prorodzinne. Wnioskujący o przyjęcie Karty wielkopolscy radni PiS podkreślali, że pod inicjatywą jej uchwalenia przez sejmik województwa podpisało się 4 tys. mieszkańców regionu.

Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski zwrócił uwagę w swoim wpisie na Twitterze, że sejmik województwa wielkopolskiego odrzucił projekt uchwały głosami m.in. Polskiego Stronnictwa Ludowego.

- Szkoda, że partia odwołująca się do chadeckich korzeni zawiodła. Dokładnie w 100. rocznicę urodzin JPII – napisał Wróblewski i poprosił o komentarz lidera partii Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Przewodniczący klubu radnych PiS w sejmiku województwa wielkopolskiego Zbigniew Czerwiński zwrócił uwagę, że ostatecznie projekt przyjęcia Karty został odrzucony stosunkiem głosów 17 do 13 przy pięciu głosach wstrzymujących.

- Jeden członek PSL głosował za Kartą. Wicemarszałek województwa Wojciech Jankowiak (PSL) jest "hamulcowym", ponieważ już na komisji głosował przeciwko Karcie. Jak przyglądałem się, to "łamał kołem" swoich kolegów, żeby nie poparli Karty

 – powiedział.

Czerwiński przyrównał działanie wicemarszałka Jankowiaka do stanowiska marszałka województwa wielkopolskiego Marka Woźniaka (KO).

- Dopatrywał się ukrytych intencji, mówiąc, że tekst Karty jest w porządku, "ale intencje macie paskudne” – powiedział Czerwiński.

Dodał, że klub PiS nie podjął jeszcze decyzji, czy ponownie przedłoży projekt Karty pod obrady sejmiku.

- Najpierw zbierzemy siły. PSL był podzielony, także zabrakło trochę czasu

 – ocenił wynik poniedziałkowego głosowania.

Wicemarszałek woj. wielkopolskiego Wojciech Jankowiak (PSL) powiedział, że w czasie poniedziałkowego głosowania jego klubowych kolegów nie obowiązywała dyscyplina partyjna.

- Uważam, że zarówno Europejska Karta Równości Praw Kobiet i Mężczyzn czy Karty Rodziny to nie są sprawy, które leżą w przedmiocie kompetencji sejmiku i nie powinna być rozpatrywana, dlatego od początku taki pogląd reprezentowałem i reprezentuję

 – podkreślił.

- W sejmiku zajmuję się konkretnymi inwestycjami. Uważam, że to dobrze służy rozwojowi województwa, natomiast w sprawy ideowe czy światopoglądowe nie będę się wdawał – dodał.

Zaznaczył, że głosowanie projektu złożonego przez PiS mogło być przeprowadzone w marcu, gdyby nie przerwa w obradach związana z epidemią koronawirusa. - To z rocznicą urodzin Jana Pawła II nie ma żadnego związku – powiedział.

W sejmiku województwa wielkopolskiego większość ma koalicja radnych klubów Koalicji Obywatelskiej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej - Lewica Razem i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Klub Prawa i Sprawiedliwości liczy 13 radnych.