O kontynuację odroczonych obrad Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego sędzia Stępkowski pytany był dziś na antenie radiowej Jedynki.

P.o. I prezesa Sądu Najwyższego wyraził nadzieję, że sędziowie będą w stanie "wznieść się ponad podziałami" i dokończyć całą procedurę.

- Wydaje mi się, że środowiska, które kontestują możliwość wyłonienia kandydatów przez Zgromadzenie Ogólne zgodnie z ustawą i rozporządzeniem wcale nie są postrzegane dobrze w oczach opinii publicznej

- dodał.

Pytany o możliwość zmiany regulaminu Sądu Najwyższego, o co wcześniej zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy sędzia Kamil Zaradkiewicz, sędzia Stępkowski odparł, że zmiana prawa nie jest domeną sądu.

- W związku z tym to jest pytanie do polityków. Uważam osobiście, że należy tej sytuacji uniknąć. Nie powinno być tak, że sytuacja, w której sędziowie nie są w stanie dojść do porozumienia, stwarza politykom okazję do tego, żeby głęboko ingerować w funkcjonowanie władzy sądowniczej

 - powiedział.

Na pytanie, czy piątkowe obrady będą kontynuacją procedury prowadzonej wcześniej przez sędziego Zaradkiewicza, sędzia Stępkowski odpowiedział twierdząco.

- Nie ulega dla mnie wątpliwości, że trwające od 8 maja Zgromadzenie Ogólne zostało odroczone i my powracamy do obrad w piątek 22 maja. W związku z tym zaczynamy w tym miejscu, w którym zgromadzenie skończyło obradować pod przewodnictwem sędziego Kamila Zaradkiewicza

 - powiedział.

Jak wskazał, sędziowie powinni przejść do etapu wysłuchania kandydatów, który zakłada odpowiadanie przez nich na pytania zadane przez innych sędziów oraz wygłoszenie przez nich oświadczeń. Ostatecznie wolę kandydowania wyraziło dziewięciu sędziów. Z nich zgromadzenie ma wybrać pięciu, spośród których I prezesa Sądu Najwyższego powoła prezydent Andrzej Duda.

- W tej atmosferze szukania wszelkiego rodzaju pretekstów do obstruowania działania Zgromadzenia Ogólnego pojawiły się głosy mówiące o konieczności powtórzenia całej procedury od początku. Traktuję je jako pewne harcownictwo, które nie znajduje żadnych podstaw prawnych

 - powiedział sędzia Stępkowski.