Kpt. Casey, która podjęła współpracę ze Snowbirds w 2018 r., była przed podjęciem służby wojskowej dziennikarką radiową i producentką w stacji NEWS 95.7 w Halifax. RCAF zaznacza w komunikacie opublikowanym na Twitterze, że rodzina rzeczniczki została poinformowana o tragedii.

Śmierć kpt. Casey i sama katastrofa wywołała szok w Kanadzie. Premier Justin Trudeau zapewnił w niedzielę wieczór na Twitterze, że jest w kontakcie z ministrem obrony narodowej i "myślami łączy się z członkami zespołu".

Wypadek zdarzył się ok. godz. 15 czasu miejscowego (21 czasu polskiego). Na dwóch filmach dostępnym w mediach społecznościowych, nakręconym – jak podawały lokalne stacje radiowe i telewizyjne – przez osoby obserwujące przelot, widać dwa samoloty, w pewnym momencie samolot lecący po lewej stronie odbija nieco w górę, robi beczkę, a potem wpada w korkociąg i spada na ziemię, słychać eksplozję i widać dym.

Royal Canadian Air Forces (RCAF) potwierdziły w niedzielę wieczorem na Twitterze, że "jeden z członków CF Snowbirds zmarł, a jeden odniósł poważne obrażenia". RCAF poinformowało też w następnym wpisie, że obrażenia drugiego członka załogi "nie są zagrażające życiu".

Samolot rozbił się niedługo po starcie, przed jednym z domów w mieście Kamloops. Miało tam dojść do pożaru zabudowań gospodarczych.

Publiczny nadawca CBC cytował świadectwo mężczyzny mieszkającego po drugiej stronie ulicy, który widział katapultującego się pilota i samolot rozbijający się przed domem sąsiada. Według relacji mieszkańców cytowanych w mediach, w uszkodzonym domu mieszka starsze małżeństwo. Staruszkowie nie odnieśli obrażeń - jedno z nich było w chwili katastrofy w ogrodzie za domem, a drugie w piwnicy.

Piloci ze Snowbirds od 29 kwietnia oblatywali Kanadę dla podniesienia morale społeczeństwa w czasach epidemii. Ich akrobacje lotnicze miały być wyrazem wdzięczności dla pracowników służby zdrowia, którzy stawiają czoła epidemii koronawirusa.

Do Kamloops lotnicy przylecieli z Alberty. W niedzielę mieli przelecieć m.in. nad Vancouver. Jak na swojej stronie internetowej podawała RCAF, "firmowy szyk składający się z formacji dziewięciu odrzutowych samolotów, przeleci nad miastami w całym kraju (…) na wysokości nie mniejszej niż 500 stóp (152 m) nad zabudowaniami". Start odrzutowców nastąpił o godz. 11:30 czasu miejscowego - podały kanadyjskie media.

W eskadrze Snowbirds lata 11 samolotów Canadair CT-114 Tutors.

W październiku 2019 r. doszło do podobnego wypadku jednego z odrzutowców wykorzystywanych przez Snowbirds, ale nikt nie zginął, bo pilot kpt. Kevin Domon-Grenier zdołał się w porę katapultować. Do tamtego wypadku doszło w amerykańskim stanie Georgia, dokąd Kanadyjczycy przylecieli, by wystąpić z pokazem akrobacji.

Jak podaje Associated Press piloci ze Snowbirds latają na odrzutowcach Tutor CT-114 od 1971 r. W całej historii zespołu pokazów lotniczych, datującej się od lat 70. ubiegłego wieku, zginęło 7 pilotów i 1 pasażer.