Trwa śledztwo mające ustalić przyczyny wypadku. W raporcie koronera, jak podał portal TMZ, wyliczono substancje, których szukano podczas autopsji 50-letniego Ary Zobayana - pilota helikoptera, którym leciał między innymi Kobe Bryant.

Testy toksykologiczne nie wykazały obecności alkoholu ani narkotyków. Substancje, pod kątem których wykonano badanie, obejmują: benzodiazepiny, kokainę, fentanyl, heroinę, marihuanę, opioidy, fencyklidynę i amfetaminy

- zaznaczono.

Opublikowano wyniki sekcji zwłok wszystkich ofiar wypadku w którym zginął Kobe Bryant

Jako przyczynę śmierci wszystkich dziewięciu ofiar katastrofy, która miała miejsce w Calabasas, wskazano tępy uraz, którego efektem był nagły zgon. Do wypadku doszło w godzinach porannych, gdy była gęsta mgła i zachmurzenie. Przeprowadzone tuż potem śledztwo wykazało, że helikopter leciał z prędkością 184 km/h, a przed rozbiciem znacząco obniżył wysokość.

Vanessa Bryant, żona słynnego koszykarze, wniosła już wcześniej pozew przeciwko Island Express Helicopters, którego maszynę pilotował Zobayan. W katastrofie zginęła także m.in. jej 13-letnia córka Gianna.

W raporcie opisano, że gwiazdor Los Angeles Lakers doznał obrażeń prawie całego ciała:

Sprawiły one, że śmierć była szybka, o ile nie natychmiastowa.

W organizmie 41-letniego Amerykanina wykryto Ritalin - lek, którym zazwyczaj podaje się zmagającym się z ADHD i narkolepsją. Bryant pięciokrotnie zdobył mistrzostwo NBA i był dwukrotnie uznawany MVP finałów, a raz odebrał statuetką dla najlepszego gracza sezonu zasadniczego. Imię dwukrotnego mistrza olimpijskiego nosi od tego roku nagroda dla najbardziej wartościowego zawodnika Meczu Gwiazd NBA.