"Ratowanie przedsiębiorców, przeciwdziałanie bezrobociu kosztuje" - podkreślił premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej. Podał, że w ramach Tarczy Finansowej do firm w Polsce trafia dziennie 1,5 mld zł pomocy.

Jednak przedsiębiorcy w Warszawie czekają. Jak podało tvp.info, 91 tys. wniosków na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej w Warszawie wciąż oczekuje na rozpatrzenie.  

„Urzędnicy podlegli Rafałowi Trzaskowskiemu pozytywnie rozpatrzyli tylko 6,1 proc. z nich”

– ustalił portal. Dla porównania we Wrocławiu pozytywnie rozpatrzono 59 proc., w Krakowie – 62 proc, a w Poznaniu – 84 proc.

Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej zwrócił uwagę, że Tarcza Finansowa ma pozwolić - według wyliczeń rządu - uratować co najmniej 2 mln miejsc pracy. Zapowiedział także podniesienie wysokości zasiłku dla bezrobotnych, aby pomóc tym, których miejsca pracy nie udało się ochronić.

Pożyczka ze środków Funduszu Pracy na pokrycie „bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy” jest jednym z najistotniejszych elementów Tarczy.

Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przekazanych tvp.info, od początku marca w całej Polsce przedsiębiorcy złożyli 1 153 746  wniosków o pożyczkę, na kwotę łączną ponad 5 mld złotych (5 559 90.113,06 zł).

Do warszawskiego urzędu pracy wpłynęło 98 tys. wniosków.

Zdecydowana większość przedsiębiorców nie może jednak otrzymać należnych im środków, ponieważ w Warszawie od kilku tygodni stopień realizacji ich wniosków wynosi kilka procent” – pisze tvp.info i podaje, że dwa tygodnie temu rozpatrzonych było niecałe 5 proc. wniosków.

Do wczorajszego piątku sytuacja niemal nie uległa zmianie. Na dzień 15 maja 2020 r. było 98104 wnioski, na kwotę 490,5 mln zł. Rozpatrzonych zostało 6575 z nich – 5992 pozytywnie (6,1 proc.).

Jak czytamy, w ciągu dwóch tygodni stolica w zestawieniu skuteczności realizowania wniosków spadła z 3. miejsca od końca na ostatnie z 340 miast. Średnia pozytywnie rozpatrzonych wniosków to 53 proc. Poniżej średniej spośród dużych miast znajdują się Opole – 26 proc., Gdańsk – 29 proc., Łódź – 51 proc., Białystok – 37 proc.

Do firm w ramach rozwiązań w tzw. tarczy antykryzysowej trafiło ponad 9,76 mld zł - poinformowało wczoraj ministerstwo pracy. Znaczną część środków przeznaczono na ochronę miejsc pracy oraz udzielenie firmom mikropożyczek.

Z najnowszych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że firmom udzielono już 611,802 tys. mikropożyczek na łączną kwotę prawie 3,05 mld zł. Z kolei na ochronę miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych przyznano ponad 3,09 mld zł.

Z ZUS wypłacono ponadto 627,984 tys. świadczeń postojowych dla samozatrudnionych i zleceniobiorców w wysokości ponad 1,2 mld zł.

W ramach tzw. tarczy antykryzysowej wypłacono też prawie 770 mln zł na dofinansowania części kosztów wynagrodzeń pracowników oraz części kosztów prowadzenia działalności gospodarczej dla osób niezatrudniających pracowników. Z kolei koszt zwolnień ze składek ZUS-owskich od marca do maja wyniósł 1,6 mld zł.

Z danych MRPiPS wynika, że w ramach tarczy do firm trafiło w sumie ponad 9,76 mld zł.

Obowiązująca od 1 kwietnia tarcza antykryzysowa, która ma przeciwdziałać gospodarczym skutkom pandemii koronawirusa, przewiduje m.in. zwolnienie mikrofirm zatrudniających do 9 osób ze składek do ZUS na 3 miesiące; świadczenie postojowe dla zleceniobiorców (umowa-zlecenie, agencyjna, o dzieło) i samozatrudnionych o przychodzie poniżej trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia; dofinansowanie wynagrodzeń pracowników – do wysokości 40 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach.