Gronkiewicz-Waltz o "10 tys. podpisów na obu kandydatów". Schreiber: Może to nie wpadka, ale sypnęła kolegów?

Hanna Gronkiewicz-Waltz stwierdziła dzisiaj w RMF FM, że jej zdaniem na obu kandydatów "już co najmniej od rana mają pewnie (...) na wszelki wypadek po 10 tys. podpisów". Gdy dziennikarz zwrócił uwagę, że wybory nie zostały jeszcze ogłoszone i nie można przeprowadzać zbiórki podpisów, stwierdziła, że "nie wiedziała tego". - Zwracam uwagę, że pani Hanna Gronkiewicz-Waltz to prof. nauk prawnych. Stąd może to wcale nie wpadka, ale sypnęła kolegów...? - napisał na Twitterze Łukasz Schreiber, minister w Kancelarii Premiera.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Aleksiej Witwicki

W piątek Kidawa-Błońska zrezygnowała z kandydowania w wyborach prezydenckich; zarząd krajowy PO zarekomendował kandydaturę prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Poparły go współtworzące Koalicję Obywatelską Nowoczesna, Inicjatywa Polska i Zieloni.

Odnosząc się w RMF FM do powodów rezygnacji kandydatki KO i roli sztabu wyborczego Gronkiewicz-Waltz stwierdziła, że między kandydatką a jej sztabem zabrakło porozumienia i dobrej komunikacji - "takie było wrażenie z zewnątrz". Dodała, że błędy były "po jednej i po drugiej stronie".

"Kandydat musi mieć dobry sztab wokół siebie, on nie musi być liczny, ale musi być dobry" – powiedziała, wskazując na konieczne obustronne zaufanie.

Dodała, że "nie było widać ogromnego zaangażowania, jakie było widać w innych kampaniach".

"Zresztą to już jest druga kampania, kiedy komunikacja między kandydatem a sztabem jakoś nie jest dobra. Uważam, że jednak (Kidawa-Błońska - red.) została trochę instrumentalnie potraktowana"

– przyznała. Potwierdziła, że za dobrego kandydata uważa Donalda Tuska.

Najciekawszy jednak fragment rozmowy dotyczył zbierania podpisów na rzecz nowego kandydata w wyścigu prezydenckim.

- Mi się wydaje – wie pan – że już co najmniej od rana mają pewnie na obu kandydatów, na wszelki wypadek po 10 tys. podpisów - oznajmiła Hanna Gronkiewicz-Waltz.

- Ale kto ma te podpisy? – pytał dziennikarz.

- No myślę, że ci, którzy zbierają. My jesteśmy partią taka o dużej strukturze - odparła była prezydent Warszawy.

- Pani prezydent, nie można zbierać teraz podpisów, bo nie ma rozpisanych jeszcze wyborów - kontynuował prowadzący

Ta uwaga najwyraźniej zadziałała i Hanna Gronkiewicz-Waltz nieco zmieniła swój przekaz.

- No, aaa… nie są jeszcze rozpisane wybory? No to nie wiedziałam. Od pierwszego dnia będą zbierać. Wydaje mi się po prostu, że jak będą rozpisane wybory - to kiedy będą?

- Tego właśnie nie wiemy - odpowiedział dziennikarz.

Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Łukasz Schreiber, odnosząc się na Twitterze do wypowiedzi Gronkiewicz-Waltz zastanawiał się czy to, co robi PO nie podpada przynajmniej pod dwa paragrafy. Wymienił tu prowadzenie kampanii przed ogłoszeniem zarządzenia wyborów i bezprawne przetwarzanie danych osobowych.

Polityk PiS zwrócił też uwagę, że Gronkiewicz-Waltz jest profesorem nauk prawnych. "Stąd może to wcale nie wpadka, ale sypnęła kolegów..?" - napisał Schreiber. 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, pap, twitter.com

#wybory prezydenckie 2020 #Hanna Gronkiewicz-Waltz #Małgorzata Kidawa-Błońska

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo