W oświadczeniu Pompeo potwierdził, że w bieżącym tygodniu na Białoruś wysłany zostanie pierwszy transport amerykańskiej ropy naftowej. O rozpoczęciu dostaw tego surowica z USA informował też w piątek białoruski minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej.

W ocenie Pompeo porozumienie o dostawie ropy - zawarte przez firmę United Energy przy udziale amerykańskiej spółki Trading i jej polskiego partnera, importera UNIMOT - "wzmacnia białoruską suwerenność oraz niepodległość".

Stany Zjednoczone - zaznaczył Pompeo - są "gotowe sprostać wymaganiom importowym krajów, które podobnie jak Białoruś chcą skorzystać z większego bezpieczeństwa energetycznego opartego na dywersyfikacji dostaw i handlu, zakorzenionym w amerykańskich wartościach wolnej przedsiębiorczości, praworządności i transparentnych umów wolnych od korupcji".

Sekretarz stanu USA wezwał równocześnie władze w Mińsku do "budowania na dokonanych postępach, by zwiększyć dostęp na swoim rynku dla amerykańskich firm i podjąć liberalizujące handel reformy, które są konieczne, by postępował proces akcesji (Białorusi) do Światowej Organizacji Handlu (WTO)". Na koniec zapewnił, że Stany Zjednoczone zamierzają kontynuować "wzmacnianie partnerstwa" z Białorusią.

"Potwierdzam z satysfakcją rozpoczęcie dostaw ropy ze Stanów Zjednoczonych na Białoruś"

– oświadczył dzisiaj minister spraw zagranicznych Makiej. Pierwsza partia zawiera 80 ton surowca – poinformował portal TUT.by.

"Traktujemy współpracę z USA w sektorze naftowym jako istotny element bezpieczeństwa energetycznego państwa, ważną część rozwijanej przez strony współpracy handlowo-inwestycyjnej, a także jako czynnik zapewnienia suwerenności naszego kraju w sferze gospodarczej" – oświadczył Makiej w komunikacie opublikowanym na stronie MSZ.

Minister dodał, że jest to efekt ustaleń poczynionych podczas wizyty Pompeo na Białorusi i jego rozmów z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką.

Makiej wskazał, że dostawy amerykańskiej ropy to część strategii dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia Białorusi w surowiec w 2020 r. i w kolejnych latach.

Rzecznik prasowy białoruskiego koncernu naftowego Biełnaftachim Alaksandr Ciszczanka powiedział TUT.by, że tankowiec ma wypłynąć z portu w Beaumont w Teksasie 17 maja, a na początku czerwca dotrzeć do portu w litewskiej Kłajpedzie.

Wobec problemów z osiągnięciem porozumienia w sprawie zakupów ropy z Rosji Mińsk rozpoczął od początku roku aktywne poszukiwanie alternatywnych źródeł i tras dostaw. W kwietniu dostawy dużych ilości surowca z Rosji zostały wznowione, ale Białoruś – jak poinformowano – nie zrezygnowała z planów dywersyfikacji. Prowadzone są m.in. rozmowy ze stroną polską i przygotowania technicznych możliwości przyjmowania ropy z terytorium Polski rewersem przy użyciu jednej z nitek rurociągu Przyjaźń.