- Małgorzato, to nie tylko podziękowania… To wielki szacunek za odwagę, determinację. Gdy cię obrażali, kiedy lżyli i kpili za pieniadze publiczne, ty dalej stałaś po stronie wartości. Zapłaciłaś za to jedną z najwyższych cen w polityce. Nawet wtedy, gdy tę cenę płaciłaś, pokazałaś, jak wygląda twardość, jak wygląda prawdziwa kobieta polityczka - rozpoczęła Nowacka.

Wychwalając dalej postawę wicemarszałek Sejmu wskazała, że jej postawa to coś, „co powinno dać wszystkim do myślenia”. Odnosząc się do pozostałych kandydatów powiedziała, że „gdyby nie Małgorzata Kidawa-Błońska, dziś bylibyśmy po oszukanych wyborach, bo wszyscy koledzy, biegnący w tym biegu, chcieli brać udział w kłamstwie, farsie i oszustwie”.

- Na swoich zasadach i warunkach ogłosiła, że nie będzie startowała w wyborach

- dodała.

Zadeklarowała też, że Inicjatywa Polska udzieliła rekomendacji nowemu kandydatowi - Rafałowi Trzaskowskiemu.

- Prezydentowi, który pokazał, jak się wygrywa, człowiekowi, który nie boi się szczujni, który będzie odważnym prezydentem. Rafale, jesteśmy z tobą

- zwróciła się do stojącego obok stołecznego prezydenta.

Po niej głos zabrała przewodnicząca Zielonych Małgorzata Tracz. - Zieloni poparli marszałek Kidawę-Błońską, bo wiedzieliśmy, że ta stoi na straży wartości. W okresie pandemii pokazała, że jest strażniczką tych wartości. Była po stronie demokracji, konstytucji, bezpieczeństwa Polek i Polaków - mówiła.

Wyraziła zrozumienie wobec decyzji Kidawy-Błońskiej. - Szanujemy ją i widzimy, że po raz kolejny pokazała, że swój osobisty interes przedkłada na dobro Polski. Na to, byśmy wspólnie wygrali te wybory, byśmy pokonali Andrzeja Dudę - tłumaczyła Tracz.

Sygnalizując Trzaskowskiemu sprawy istotne dla Zielonych wskazała, że „ważne było, że pani Kidawa-Błońska poparła postulaty klimatyczne., które podnosiła podczas kampanii”.

- Mamy przed sobą ogromne wyzwanie, musimy zrealizować Europejski Zielony Ład, czeka nas ogromna susza. To kwestie, które przyszły prezydent musi traktować priorytetowo

- podkreśliła.