Dzisiaj rano Małgorzata Kidawa-Błońska oświadczyła, że nie będzie brała udziału w wyborach prezydenckich. Po godz. 10:00 zebrał się zarząd PO, który ma podjąć decyzję w sprawie kandydata partii w wyborach prezydenckich. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na miejsce Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zostanie wyznaczony prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski

"Po tych wydarzeniach chyba już nikt nie ma wątpliwości, dlaczego Platforma Obywatelska zrobiła absolutnie wszystko, żeby zablokować możliwość przeprowadzenia wyborów prezydenckich w konstytucyjnym terminie. Platforma dorowadziła do olbrzymiego chaosu konstytucyjnego, prawnego tylko po to, żeby wymienić panią Małgorzatę Kidawę-Błońską na dublera"

- powiedział Bielan.

Zauważył, że w poprzednich miesiącach liderzy PO zapewniali o poparciu dla Kidawy-Błońskiej, a dzisiaj, gdy "została ona zmuszona do upokarzającej rezygnacji, była sama".

"Nie było całego sztabu, nie było pana Borysa Budki, pana Grzegorza Schetyny, nie było pana Bartosza Arłukowicza"

- podkreślił.

Jego zdaniem, niezależnie od tego, kto zostanie "dublerem" w tych wyborach prezydenckich, sztab Andrzeja Dudy zrobi wszystko, by uzyskał on reelekcję. 

"Tylko prezydent Andrzej Duda gwarantuje utrzymanie wszystkich zdobyczy ostatnich pięciu lat rządów Zjednoczonej Prawicy; tylko prezydent Andrzej Duda gwarantuje harmonijną współpracę pomiędzy prezydentem a rządem"

- powiedział.

Według niego "plan Platformy Obywatelskiej to jest plan na nową brutalna wojnę na górze, która ze względu na kadencję parlamentu, która mija w 2023 roku, będzie trwała przez 3,5 toku