Platforma Obywatelska próbuje rozpaczliwie ocalić resztki swojego politycznego prestiżu podmieniając kandydata w wyścigu prezydenckim. Dotychczasowa jej kandydatka, Małgorzata Kidawa-Błońska nie spełniła pokładanych w niej nadziei, zaliczając spektakularny „zjazd” sondażowy, z ok. 30 do 2 proc. poparcia.

Wicemarszałek Sejmu dzisiaj ostatecznie wycofała się z kandydowania na urząd Prezydenta RP.


Trzeba przypomnieć, że Kidawa była nie tylko kandydatką Platformy, ale też całej Koalicji Obywatelskiej, w której skład wchodzi także „Nowoczesna”, „Inicjatywa Polska” (Barbary Nowackiej), a także „Partia Zieloni”.

O ile dla większości członków KO volta Platformy i udzielenie poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu nie powinno stanowić większego problemu, to dla Zielonych takie wsparcie może być „strzałem w stopę”.

Wygląda na to, że pro-ekologiczna Partia Zieloni, dla zachowania jedności Koalicji Obywatelskiej będzie musiała „ugiąć kark” i poprzeć prezydenta stolicy, który z problemami ekologii sobie nie radzi.

Przystępując do Koalicji Obywatelskiej, przed wyborami parlamentarnymi w lipcu 2019 roku, Partia Zieloni zawarła porozumienie z pozostałymi koalicjantami, w którym zawarto (w tzw. "Szóstce Schetyny") najważniejsze postulaty Zielonych. Znalazły się tam m.in. postulaty walki z mafią śmieciową, ochrony praw zwierząt i ochrony przyrody.

W 2015 roku Partia Zieloni poparła w wyborach prezydenckich Annę Grodzką, w tegorocznych wyborach Małgorzatę Kidawę-Błońską, a obecnie jest duża szansa, że jako członek Koalicji Obywatelskiej, Zieloni przyłączą się do poparcia Rafała Trzaskowskiego.

Taka decyzja może jednak dziwić, bo obecny prezydent Warszawy podczas piastowania swojego urzędu z ekologią jest trochę na bakier. Można tu wymienić m.in. ciągłe problemy z odbiorem stołecznych śmieci (i rosnące ceny za tą usługę), wycinkę drzew przy Wybrzeżu Helskim (przeciwko której protestowali ekolodzy), a także słynną na całą Europę awarię rurociągu odprowadzającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka”, podczas której obnażone zostało - co najmniej niefrasobliwe - podejście władz miasta do przestrzegania procedur związanych z ochroną środowiska.

Postanowiliśmy w związku z tym zapytać rzecznika Zielonych Krzysztofa Rzymana, czy jego partia zadowolona jest z realizacji ekologicznych postulatów z tzw. "Szóstki Schetyny" przez Koalicję Obywatelską oraz - czy jeśli PO zmieni kandydata na prezydenta wystawiając Rafała Trzaskowskiego, Partia Zieloni poprze jego kandydaturę?

Spytaliśmy także, czy obecny prezydent Warszawy we właściwy sposób realizuje postulaty dot. walki z mafią śmieciową, ochrony praw zwierząt i ochrony przyrody?

Mimo zapewnień ze strony rzecznika Rzymana, że odpowiedź na nasze pytania otrzymamy dziś do południa, do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy oficjalnego stanowiska Zielonych w powyższych kwestiach.

Spróbowaliśmy także zasięgnąć opinii na temat - możliwej, wg. medialnych doniesień - kandydatury Rafała Trzaskowskiego i w związku z tym ewentualnego udzielenia mu poparcia przez Zielonych, byłą poseł Ruchu Palikota w Sejmie VII kadencji Annę Grodzką, która była także (od 2014 r.-red.) członkiem Partii Zieloni oraz kandydatem tego ugrupowania w wyborach prezydenckich 2015 roku. 

Zapytaliśmy Grodzką, czy jako były kandydat Zielonych na urząd prezydenta udzieliłaby poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu?

- Partia [Zieloni- red.] ta sama, ale nie taka sama. To tak, jak woda w rzece – wszystko płynie. Myślę, że dzisiaj Patia Zieloni nie jest taką sama partią, jaką była wtedy, kiedy ja kandydowałam. Z Partii Zieloni wyłoniła się Partia Razem, bo to głównie myśmy – bo ja też brałam w tym udział – tworzyli Partię Razem w jakimś sensie. W ten sposób Partia Zieloni się podzieliła, czyli część jest taką partią, w której bardzo sympatyczny stosunek do centrum politycznego jest rzeczą oczywistą – mówię o dzisiejszej Partii Zieloni. 

- odparła Anna Grodzka.

- Tamta Partia Zieloni była partią kontestującą współczesną władzę. To nie jest obecnie ta sama partia. Ja bym nie udzieliła poparcia Rafałowi Trzaskowskiemu i tylko o sobie mogę tutaj mówić.

- zadeklarowała była kandydatka Zielonych na prezydenta.

Dopytywana o przyczynę, Grodzka odparła, że jest „osobą lewicową” i będzie popierała „kandydata Lewicy”. - W tym przypadku zagłosuje na Roberta Biedronia – mówiła w rozmowie z Niezalezna.pl.

Na naszą uwagę, że Partia Zieloni także głosi lewicowe postulaty, m.in. związane z feminizmem i szeroko pojętymi kwestiami równościowymi, Anna Grodzka odparła, że „pojęcie lewicy jest dzisiaj bardzo zagmatwane”. 

- Jak ja mówię „lewica”, to myślę o lewicy społecznej, a nie o lewicy światopoglądowej. Trudno by mi było dzisiaj powiedzieć, że Partia Zielonych jest partią lewicową, a już na pewno nie pan prezydent Trzaskowski, który z lewicą nie ma w zasadzie nic wspólnego.

- oceniła była poseł Ruchu Palikota.

 

 


Aktualizacja: godzina 21:58

Po opublikowaniu artykułu otrzymaliśmy odpowiedź na nasze pytania od rzecznika Partii Zieloni. Poniżej przedstawiamy pełny tekst.

1. Przystępując do Koalicji Obywatelskiej, przed wyborami parlamentarnymi w lipcu 2019 roku, Partia Zieloni zawarła porozumienie z pozostałymi koalicjantami, w którym zawarto (w tzw. "Szóstce Schetyny") najważniejsze postulaty Zielonych. Znalazły się tam m.in. postulaty walki z mafią śmieciową, ochrony praw zwierząt i ochrony przyrody. Czy Partia Zieloni jest zadowolona z realizacji przez Koalicję Obywatelską jej "sztandarowych" postulatów?
Co prawda IX kadencja Sejmu rozpoczęła się zaledwie pół roku temu, a Koalicja Obywatelska jest w Parlamencie klubem opozycyjnym, wobec którego partia rządząca stosuje metody “kneblowania” debaty i automatycznego odrzucania wszelkich inicjatyw legislacyjnych, niemniej jednak nasze Posłanki i Poseł, niezrażeni, intensywnie pracują,  zgłaszając “zielone” inicjatywy, np. Inicjatywę uchwały o kryzysie klimatycznym, inicjatywę stworzenia komisji stałej ds. klimatu, powołanie zespołu parlamentarnego ds. środowiska, energii i klimatu, sejmowe debaty ponad podziałami nt. ochrony Puszczy Białowieskiej czy energetyki atomowej, złożenie ponad 16 projektów legislacyjnych, ponad 130 interpelacji poselskich, ponad 60 zapytań czy wreszcie ponad 50 wystąpień sejmowych w ważnych dla Zielonych tematach. Mimo najczęściej “totalnego” podejścia PIS-u do opozycji, przejawiającego się na przykład permanentnym odrzucaniem wszelkich jej poprawek do projektów składanych przez obóz rządzący, udało nam się wprowadzić kilka ważnych, “zielonych” poprawek do projektu Tarczy, np. Tych dotyczących wydłużenia okresu zawieszenia spłat rat kredytów studenckich na okres pandemii.
2. W 2015 roku Partia Zieloni poparła w wyborach prezydenckich Annę Grodzką, w tegorocznych wyborach Zieloni poparli Małgorzatę Kidawę-Błońską. Czy jeśli PO zmieni kandydata na prezydenta, wystawiając Rafała Trzaskowskiego, Partia Zieloni poprze jego kandydaturę?
Odsyłam do dzisiejszej konferencji prasowej, która odbędzie się w godzinach popołudniowych. Ostateczną decyzję w sprawie udzielenia poparcia dla Roberta Trzaskowskiego podejmie Rada Krajowa naszej partii, po spotkaniu z kandydatem.
3. Czy zdaniem Partii Zieloni, jako członka Koalicji Obywatelskiej, obecny prezydent Warszawy we właściwy sposób realizuje postulaty dot. walki z mafią śmieciową, ochrony praw zwierząt i ochrony przyrody ?
Rafał Trzaskowski, podobnie jak i inni samorządowcy są dziś postawieni przez rząd PiS w wyjątkowo trudnej sytuacji, gdy obcinane są im dochody przy jednoczesnym nakładaniu nowych obowiązków.
Z dużą uwagą obserwujemy kwestię zorganizowania na nowo systemu odbioru i recyklingu odpadów. Dziurawe przepisy, które przegłosowali posłowie PiS, teraz muszą zostać wdrożone w całym kraju. 
W kwestii ochrony przyrody cieszy nas, że Prezydent Warszawy od początku swojej kadencji konsekwentnie inwestuje w rozwój zieleni miejskiej, wspiera rozwój polityki klimatycznej miasta i jest otwarty na głos społeczny, czego przykładem była jego reakcja na konflikt społeczny dotyczący planowanej wycinki na praskim wybrzeżu Wisły (wycinka drzew powodowana koniecznością naprawy wałów przeciwpowodziowych). Życzylibyśmy sobie, żeby właśnie tak na kwestie konfliktów na linii człowiek-przyroda kiedykolwiek reagowały władze PISu dowolnego szczebla.