Dziś w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich odbyła się uroczysta prezentacja specjalnego listu, który - na prośbę kard. Stanisława Dziwisza - napisał papież senior Benedykt XVI z okazji 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II. 

W pierwszych akapitach listu Benedykt XVI przedstawił tło historyczne - znajdującą się pod wieloletnimi zaborami Polskę i jej niepodległość, a także konieczność walki o jej utrzymanie w obliczu nasilonego nacisku ze strony Niemiec i Rosji. Podkreślił, że młody Karol Wojtyła dorastał "w sytuacji opresji, ale przede wszystkim nadziei". Papież-senior przypomniał również drogę do kapłaństwa przyszłego Ojca Świętego Jana Pawła II oraz znaczenie Soboru Watykańskiego II, który - co podkreślił Benedykt XVI - stanowił "szkołę całego jego [Karola Wojtyły] życia i pracy".

Papież-senior zaznaczył, że Jan Paweł II wstępował na Stolicę Piotrową w dobie trwającego w Kościele sporu. 

"Obrady soborowe przedstawiano na forum publicznym jako spieranie się o sama wiarę, która w ten sposób wydawała się pozbawiona swego charakteru nieomylnej i nienaruszalnej pewności (...) To poczucie, że nic nie jest pewne, że wszystko można kwestionować, podsycał jeszcze sposób przeprowadzania reformy liturgii. Na koniec wydawało się, że także w liturgii można wszystko tworzyć samemu. Paweł VI energicznie i zdecydowanie doprowadził do końca sobór, jednak po jego zakończeniu stawał przed coraz trudniejszymi problemami, które na koniec postawiły pod znakiem zapytania sam Kościół" - napisał Benedykt XVI.

Podkreślił, że zadanie czekające na Jana Pawła II było "niemal niewykonalne".

"Już na pierwszy rzut oka okazało się jednak, że Jan Paweł II budził nowe zachwycenie się Chrystusem i Jego Kościołem. Najpierw jego słowa na rozpoczęcie pontyfikatu, zawołanie: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!” Ten ton charakteryzował zresztą cały jego pontyfikat i uczynił go wyzwalającym odnowicielem Kościoła. Stało się tak dlatego, że nowy papież pochodził z kraju, w którym recepcja soboru była pozytywna. Decydujące było nie powątpiewanie we wszystko, lecz radosna odnowa wszystkiego"

- dodał w liście papież-senior.

W dokumencie kard. Joseph Ratzinger przypomniał liczne podróże duszpasterskie papieża-Polaka oraz encykliki, w których "na nowy sposób ukazywał wiarę Kościoła i jego ludzkie nauczanie".

W dalszej części swojego listu Benedykt XVI wskazuje na znaczenie, jakie dla Jana Pawła II miało miłosierdzie Boże.

"Dzisiaj istotne wydaje mi się wskazywanie na właściwe centrum, z perspektywy którego należy odczytywać przesłanie zawarte w jego różnych tekstach. Centrum to sugestywnie odsłoniła nam wszystkim godzina jego śmierci. Papież Jan Paweł II zmarł w pierwszych godzinach ustanowionego przez niego święta Miłosierdzia Bożego. (...) Jan Paweł II był od początku pod dużym wrażeniem orędzia krakowskiej zakonnicy Faustyny Kowalskiej, która przedstawiała miłosierdzie Boże jako istotne centrum całej chrześcijańskiej wiary i pragnęła ustanowienia jego święta"

- napisał.

"Papieżowi przez całe życie chodziło o to, aby obiektywne centrum wiary chrześcijańskiej – naukę o zbawieniu – subiektywnie przyjąć za swoje i uzdalniać innych do jego przyjęcia. Dzięki zmartwychwstałemu Chrystusowi miłosierdzie Boże jest przeznaczone dla każdego"

- dodał Benedykt XVI.

Podkreślił, że kwestia znaczenia miłosierdzia Bożego spina w pewną jedność orędzie Jana Pawła II i "zasadnicze intencje" papieża Franciszka.

"(...) wbrew spotykanej niekiedy opinii Jan Paweł II nie jest moralnym rygorystą. Ukazując istotne znaczenie Bożego miłosierdzia, daje on nam możność przyjęcia stawianych ludziom moralnych wymogów, mimo iż człowiek nigdy nie zdoła im w pełni sprostać. Nasze moralne wysiłki podejmujemy w świetle Bożego miłosierdzia, które dla naszej słabości okazuje się uzdrawiającą mocą" - czytamy w liście.

Benedykt XVI przypomniał chwilę odejścia Jana Pawła II do Domu Ojca i dwa określenia, które niemal od razu przylgnęły do papieża-Polaka - "święty" oraz "wielki".

Papież senior przedstawił pokrótce to, w jaki sposób Kościół uznaje kogoś za świętego, oceniając kryteria cudu oraz heroiczności cnót.

"Święty to ktoś otwarty na Boga, to człowiek przeniknięty Bogiem. Świętym jest ten, kto nie koncentruje uwagi na sobie, ale sprawia, że widzimy i rozpoznajemy Boga. Celem procesów beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego jest właśnie zbadanie tego zgodnie z normami prawa. W odniesieniu do Jana Pawła II obydwa te procesy zostały przeprowadzone ściśle według obowiązujących reguł. Stoi on więc teraz przed nami jako ojciec ukazujący nam miłosierdzie i dobroć Boga"

- napisał Benedykt XVI.

Pisząc o wielkości, Benedykt XVI podkreślił, że dotychczas miano "wielkiego" nosiło tylko dwóch papieży: Leon I oraz Grzegorz I i u obydwu określenie to ma "wydźwięk polityczny, ale w tym sensie, że dzięki sukcesom politycznym ukazuje się coś z tajemnicy samego Boga". Dodał, że dokonania wspomnianych papieży oraz Jana Pawła II cechuje niezaprzeczalne podobieństwo.

"(...) Moc wiary okazała się siłą, która na koniec w roku 1989 wytrąciła z równowagi sowiecki system siły i umożliwiła nowy początek. Nie ulega wątpliwości, że wiara papieża stanowiła istotny element w przełamaniu sił" - zaznaczył papież senior.

"Pytanie, czy w tym przypadku przydomek „wielki” przyjmie się czy nie, pozostawmy otwarte. Prawdą jest, że w Janie Pawle II uwidoczniły się nam wszystkim moc i dobroć Boga. W czasie, kiedy Kościół na nowo cierpi z powodu naporu zła, jest on dla nas oznaką nadziei i otuchy"

- dodał.

Pełna treść listu Benedykta XVI z okazji 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II dostępna jest na stronach Archidiecezji Krakowskiej.