Hołubowski wcześniej był prezesem Orlen Paliwa, ma duże doświadczenie w międzynarodowych firmach doradczych, a projekty realizował na całym świecie. Był także dyrektorem Departamentu Nadzoru Właścicielskiego w Ministerstwie Aktywów Państwowych, gdzie nadzorował największe spółki i przygotowywał strategię konsolidacji w branży energetycznej. Jest członkiem Rady Nadzorczej EuroPol Gaz S.A., ale z tej funkcji zamierza niedługo zrezygnować, nie może jednak zrobić tego natychmiast, bo wówczas w radzie polsko-rosyjskiej gazowej spółki, większość zyskaliby Rosjanie. O dziwo, w niektórych mediach pojawiły się spekulacje, że właśnie tak powinien zrobić.

Hołubowski zapewnił nas jednak, że do dymisji się poda, ale dopiero, kiedy będzie można w jego miejsce powołać innego Polaka.

Z uwagi na fakt, że spółka EurPolGaz jest spółką o strategicznym znaczeniu ta równowaga głosów jest szczególnie istotna. To, że złożę rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej jest oczywiste, bo tego wymagają przepisy, nie mogę być jednocześnie członkiem zarządu spółki z GK RAFAKO. Ale mogę to zrobić dopiero na najbliższym walnym zgromadzeniu. Takie rozwiązanie umożliwi jednoczesne wejście na moje miejsce przedstawiciela Skarbu Państwa. Sprawne funkcjonowanie Rady Nadzorczej z zachowaną równowagą głosów i pozycją polskiego udziałowca jest istotne dla naszego narodowego interesu, tu nie ma miejsca na nieprzemyślane i nagłe decyzje.

- mówi portalowi Niezalezna.pl Hołubowski.

Przyznaje, że w tej chwili najbardziej zajmuje go powrót na budowę pracowników spółki i podwykonawców. Hołubowski wyjaśnia, że choć czas pandemii nie ułatwia im pracy, to jednak na budowie wprowadzono wszelkie możliwe zabezpieczenia dla ochrony pracowników. Wracają oni po miesiącach przestoju na budowie i impasie w negocjacjach z Tauronem. Pracownicy cieszą się, że znów mają pracę, a zarządy spółek muszą teraz jeszcze podpisać aneks dotyczący wzajemnych rozliczeń, bo dłuższa budowa i awaria, to większe koszty po obu stronach. Na podpisanie aneksu z rozliczeniem kosztów strony dały sobie czas do początku maja, ale wszyscy liczą, że nastąpi to szybciej.

Budowa nowego bloku elektrowni trwa od 2014 roku i jest zaawansowana w 98 procentach. Jednak kolejne terminy jej ukończenia były przesuwane, a ostatnio, po awarii do jakiej doszło w trakcie próbnego rozruchu, prace na budowie zamarły, podobnie jak próby porozumienia z Tauronem, dla którego ten blok, o mocy 910 MW jest budowany.

Radosław Domagalski-Łabędzki wcześniej był prezesem KGHM i wiceprezesem Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jest uznawany za wyjątkowo skutecznego managera, ma ogromne doświadczenie w rozwijaniu biznesu i strategicznym zarządzaniu przedsiębiorstwem, a także międzynarodowej ekspansji. W latach 2015-2016 był wiceministrem w Ministerstwie Rozwoju, odpowiedzialnym między innymi za politykę międzynarodowych stosunków gospodarczych i wspieranie eksportu.

Liczymy na porozumienie z inwestorem, bo liczymy na zrozumienie wszystkich, którzy podejmują decyzje w tym procesie, jak ważna jest ta budowa dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.  Budowa musi zostać sprawnie ukończona, bo Polska potrzebuje prądu z nowego bloku w Jaworznie i to jak najszybciej. Mamy za dużo starych bloków, które stopniowo będą wyłączne.

- mówił po podpisaniu wstępnego porozumienia prezes Domagalski-Łabędzki.