W piątek Małgorzata Kidawa-Błońska zrezygnuje z kandydowania na urząd prezydenta, nowym kandydatem ma być prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski - wynika z nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej.

- Więc jednak Kidawa-Błońska rezygnuje?

- zapytała z niedowierzaniem europoseł Beata Mazurek.

- To, że koledzy jej nie wpierają mnie nie dziwi. Zaskakujące jest milczenie kobiet - partyjnych koleżanek, często feministek. Najpierw wybrali, a potem sufler Budka ją pogrążył. Teraz bez skrupułów się pozbędą

- dodała we wpisie na Twitterze, zaznaczając, iż "czeka kiedy powiedzą, że to wina PiS". 

- Wszystkie działania Platformy od dłuższego czasu miały na celu wymianę kandydatki. Rzekoma troska o zdrowie Polaków czy Konstytucję była tylko zasłoną dymną

- skomentował na Twitterze zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel. 

Z kolei podsekretarz stanu w MSWiA Błażej Poboży stwierdził, że "Trzaskowski jest świetnym kandydatem, by dopełnić dzieła zniszczenia". 

Dziennikarz "Gazety Polskiej Codziennie" Jacek Liziniewicz podsumował te doniesienia krótko: "Prezydent z Ursusa już się znudził".