Prezes PSL na antenie TOK FM odniósł się do apelu przedstawicieli rządu, by w Senacie przyspieszyć prace nad ustawą o wyborach prezydenckich. Podkreślił, że "najważniejsze jest, by wybory zostały przeprowadzone "rzetelnie i dobrze". W jego ocenie ustawa uchwalona przez Sejm tego nie gwarantuje.

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że dzisiaj odbyło się spotkanie w formule okrągłego stołu, wszystkich frakcji parlamentarnych, którego efektem jest zapowiedź dalszych spotkań poświęconych wypracowaniu kompromisu w sprawie poprawek do ustawy o głosowaniu hybrydowym w wyborach prezydenckich.

"Spotkajmy się i ustalmy poprawki, które możemy przyjąć, które będą miały szansę przejść przez Senat i później być zaakceptowane w Sejmie, by poprawić tę ustawę"

- stwierdził.

Dodał, że obecni na spotkaniu przedstawiciele PiS-u wyrazili "gotowość" do pracy nad poprawkami w Senacie i przyjęciem ich w Sejmie".

Zapytany, czy jego zdaniem PiS na pewno będzie chciało wprowadzać poprawki do ustawy w Senacie, skoro nie chciało wprowadzać ich w Sejmie i przegłosowało ustawę wczoraj w ciągu 24 godzin od złożenia projektu, Kosiniak-Kamysz ocenił, że w Senacie "można postawić PiS pod ścianą i regulować proces legislacyjny stawiając określone warunki". Dodał, że opozycja w Sejmie nie ma takiej możliwości, bo tam większość parlamentarną ma PiS.

Prezes ludowców ocenił, że PiS w sprawie rozwiązań dotyczących wyborów prezydenckich w okresie epidemii, powinien współpracować z opozycją, a tego nie robi.

"Więc trzeba stawiać ich pod ścianą, w Senacie można stawiać ich pod ścianą, nie dlatego, żeby ugrywać coś, czy wygrywać jakieś polityczne wojenki, (...) tylko po to, żeby wiedzieć, jak doprowadzić do wyborów, w których rzetelnie będziemy mogli podjąć decyzję (wyborczą)"

- powiedział.

Sejm uchwalił we wtorek ustawę w sprawie wyborów prezydenckich. Zakłada ona, że w wyborach prezydenckich w 2020 r. głosowanie będzie odbywać się w lokalach wyborczych, ale będzie też możliwość głosowania korespondencyjnego. Teraz ustawa trafiła do Senatu, który ma na jej rozpatrzenie 30 dni.

Dzisiaj marszałek Senatu Tomasz Grodzki poinformował, że niezwłocznie skieruje ustawę do komisji. Zapewnił jednocześnie, że Senat będzie pracował nad nią intensywnie.