- Czuję się w tej pracy (zawodzie lekarza -red.) niezwykle dobrze, czuję się tam potrzebny dla pacjentów. Wiem, że oni na mnie czekają, tak samo jak przyjaciele, koledzy i koleżanki lekarze. Nie chcąc wchodzić w jeszcze głębszy konflikt z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, rezygnuję z funkcji wicemarszałka Senatu. Dziś przede mną możliwość łączenia pracy lekarza i polityka

- mówił na briefingu prasowym Karczewski.

Zadeklarował, że w dalszym ciągu będzie aktywnym politykiem. - Na pewno będę bardziej ofensywnym politykiem. Wiem, że tego potrzebuje Polska - dodał.

- Zgodnie z ustaleniami, niestety mamy tylko jedno miejsce w prezydium Senatu. Będziemy rekomendować byłego wicemarszałka z poprzedniej kadencji, pana Marka Pęka. To młody polityk, bardzo zdolny, prawnik, bardzo aktywny senator

- poinformował senator.

Wyraził przekonanie, że będzie sprawował (Marek Pęk -red.) tę funkcję bardzo dobrze.

- To nasza wspólna decyzja polityczna. Mam nadzieję, że zostanie wybrany na wicemarszałka, o co będziemy apelowali do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego

- mówił Karczewski.

Pęk zapowiedział, że klub PiS zwróci się do marszałka Senatu, aby jeszcze na obecnym posiedzeniu Izby odbyło się głosowanie nad jego kandydaturą na stanowisko wicemarszałka.

Przypomniał, że jest senatorem drugą kadencję. "W Senacie sytuację polityczną mamy jasną, Senat jest w tym momencie najmocniejszym ogniwem opozycji, służy wprost walce z rządem (...), właściwie każde głosowanie teoretycznie jest do wygrania, potrzeba takiej bardzo mocnej mobilizacji senatorów PiS, aktywności będę na to bardzo zwracał uwagę, będę po prostu starał się bronić w Senacie decyzji polskiego rządu" - powiedział Pęk.

Dodał też, że będzie zwracał uwagę, aby praca w izbie przebiegała zgodnie z regulaminem. "Mamy bardzo wiele pretensji w tym zakresie do obecnego kierownictwa Senatu, obradujemy nieustannie w jakimś nieznanym regulaminowi trybie" - stwierdził senator PiS.