Tylko u nas: rozmowa z synem J. Szaniawskiego

  

Mój ojciec był bardzo szczęśliwy i dumny, że grób pułkownika otwiera Aleję Zasłużonych na wojskowych Powązkach. Traktował pochówek w tym właśnie miejscu jako część swojej misji – mówi Filip Frąckowiak, syn śp. Józefa Szaniawskiego, kustosz Izby Pamięci płk. Ryszarda Kuklińskiego, w Warszawie w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Po śmierci Pańskiego ojca, Józefa Szaniawskiego, pojawiły się głosy zaniepokojenia, co dalej z Izbą Pamięci Płk. Ryszarda Kuklińskiego. Istnieje jakieś zagrożenie dla jej funkcjonowania?
Podjąłem wszelkie działania, by izba kontynuowała działalność. Po śmierci mojego ojca pojawiły się tam już pierwsze wycieczki. Jako kustosz i spadkobierca zbiorów zgromadzonych przez tatę, mam już za sobą pierwsze prezentacje dla zwiedzających. Szczególnie cieszę się z tego, że byli nimi młodzie ludzie z grupy szkolnej. Co do przyszłości izby, jestem przekonany o życzliwości władz stolicy, by nadal pozostała w tym samym miejscu. Nie sądzę, by istniało jakiekolwiek zagrożenie co do dalszego wynajmowania od miasta pomieszczenia na Starówce, gdzie zgromadzone zostały pamiątki po płk. Kuklińskim. Szczegóły mam zamiar ustalić podczas spotkania w warszawskim magistracie, na które już się umówiłem. Spodziewam się, że miasto będzie chętnie kontynuowało współpracę z nami.

Miejsce, gdzie znajduje się izba, nie zostało wybrane przypadkowo, prawda?
Z kilku powodów mojemu ojcu bardzo zależało, by pamiątki po płk. Kuklińskim zgromadzić właśnie w sercu warszawskiej Starówki, przy archikatedrze św. Jana. Chciał, by do tego miejsca miało dostęp jak najwięcej osób. A przecież Starówkę każdego dnia zwiedzają tysiące ludzi. Chodziło też o miejsce wyjątkowe i jedyne, aby ekspozycja nie zagubiła się w morzu innych wystaw. Tak stałoby się np., gdyby była częścią większego muzeum. Ojcu zależało, by nasza wystawa poświęcona została tylko jednej, wyjątkowej sprawie. Poza tym pułkownik Kukliński mieszkał na Nowym Mieście, bardzo blisko miejsca, gdzie urządzona została izba. Wiele razy przechodził tędy, zmierzając na wieżę pobliskiego kościoła św. Anny, która odegrała ważną rolę w jego misji.

Jakie jest zainteresowanie zbiorami zgromadzonymi przez śp. Józefa Szaniawskiego?
Stylistyka izby nosi charakter podobny do pracy Kuklińskiego. Tu nie ma fajerwerków. Sam bohater też przecież był człowiekiem niezwykle skromnym, pozostającym w cieniu, mimo wielkich zasług. Przez 6,5 roku funkcjonowania izbę odwiedziło kilkadziesiąt tysięcy osób. Mamy mnóstwo wpisów od gości z całej Polski, ze świata. Co ciekawe, zbiory zgromadzone przez mojego ojca budzą nie tylko zainteresowanie zwolenników pułkownika Kuklińskiego. Przychodzą również ci, którzy się z jego działalnością nie zgadzają i wcale nie uważają go za bohatera. Z ciekawości, by zobaczyć, co miał Józef Szaniawski do powiedzenia na ten temat. Szczególnie cieszy mnie, że do izby docierają ludzie młodzi, często mało obeznani z problemami komunizmu i polskiej walki o wolność. Można im wówczas przekazać wersję historii, która jest – jak by to powiedział mój tata – „dobra dla Polski”.

Przewiduje Pan jakieś zmiany w formule działania izby?
Mój ojciec był bardzo zajętym człowiekiem. Realizował wiele projektów, wykładał, pisał. Izba działała na zasadzie umawiania spotkań przez telefon. Chciałbym teraz otworzyć ją w stałych godzinach, by zbiory tutaj zgromadzone mogło obejrzeć jeszcze więcej osób. Dziś, w dniu pogrzebu Józefa Szaniawskiego izba będzie otwarta dla zwiedzających od godz. 9 do 17. Myślę też, by bardziej niż dotąd zaistniała na stronie internetowej. W dzisiejszych czasach trzeba korzystać z mediów i unowocześniać przekaz. Oczywiście wszystkie zmiany będą zależały od środków, jakie uda nam się zgromadzić.

W izbie jest kilka bardzo osobistych zdjęć Pańskiego ojca z pułkownikiem Kuklińskim. Widać silną więź, jaka ich łączyła. Do końca, bo Józef Szaniawski również spocznie na wojskowych Powązkach, na tym samym cmentarzu co Kukliński...
Istnieje wiele zdjęć dokumentujących przyjaźń pułkownika i mojego ojca. Widać na nich z jednej strony człowieka, który nie szukał poklasku i nie chciał tworzenia wokół siebie legendy. A z drugiej Józefa Szaniawskiego, z błyskiem w oczach i przekonaniem, że sprawę Kuklińskiego trzeba nagłośnić, przekazać potomności. Mój ojciec był bardzo szczęśliwy i dumny, że grób pułkownika otwiera Aleję Zasłużonych na wojskowych Powązkach. Traktował pochówek w tym właśnie miejscu jako część swojej misji. Teraz ja będę ją kontynuował, by Polacy nie mieli wątpliwości co do zasług i bohaterstwa Ryszarda Kuklińskiego.



Filip Frąckowiak, syn śp. Józefa Szaniawskiego (fot. Rafał Kotomski)



Izba Pamięci płk. Ryszarda Kuklińskiego i znicze zapalone po śmierci Józefa Szaniawskiego (fot. Rafał Kotomski)


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

"Polska i Litwa idą w jednym kierunku". Będą wspólne wydatki na obronność?

zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/Kancelaria Premiera

  

Dziękuję premierowi Sauliusowi Skvernelisowi za zaproszenie i owocne rozmowy. Poruszyliśmy wiele tematów, które łączą nas i powodują, że Polska i Litwa idą w jednym kierunku - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej z udziałem szefa litewskiego rządu w Wilnie.

Cieszę się bardzo, że we wzajemnych relacjach uwzględniane są wrażliwości historyczne, społeczne i one były przez nas omówione. Pogłębiamy nasze relacje polityczne, gospodarcze i kulturowe

- mówił Mateusz Morawiecki.

Szef polskiego rządu powiedział, że rozmawiał ze swoim litewskim odpowiednikiem między innymi na temat "wspólnych zakupów obronnych i o bezpieczeństwie energetycznym".

Cieszę się, że te więzy gospodarcze i biznesowe są spójne

- zaznaczył.

Dziękuję za propozycję konsultacji międzyrządowych, które doprowadzą do tego, że nasza współpraca będzie jeszcze lepsza, abyśmy mogli wspólnie reprezentować nasze stanowiska w Europie

- dodał premier.

"Tutaj, w tym kontekście warto poruszyć rosnące bezpieczeństwo strategiczne Polski, ponieważ mamy coraz lepiej zdywersyfikowane źródła dostaw gazu i przez to jesteśmy też stabilnym punktem bezpieczeństwa gazowego i energetycznego w tej części Europy i wspieramy w ten sposób również bezpieczeństwo energetyczne krajów bałtyckich"

- mówił polski premier.

Dodał, że poruszone zostały też kwestie związane z wyzwaniami w Europie, takimi jak wieloletnie ramy finansowe. "Tu praktycznie Polska i Litwa ma bardzo podobne - jeśli nie prawie że identyczne - stanowiska dotyczące negocjacji budżetowych na kolejne 7 lat w perspektywie budżetowej" - podkreślił Morawiecki.

Poruszaliśmy także - zaznaczył premier - tematykę rolnictwa związaną z tym, że Polska otrzymała tekę komisarza ds. rolnictwa w przyszłej Komisji Europejskiej.

"Cieszę się, że te więzy gospodarcze i biznesowe są nie tylko bliskie, ale stają się coraz bliższe, bo to powoduje, że mamy bardzo podobne patrzenie na wiele spraw w Europie"

- dodał Morawiecki.

Podczas wspólnej konferencji premier Litwy Saulius Skvernelis podkreślił, że nigdy nie było takich dobrych stosunków międzyrządowych jak w chwili obecnej. "I to jest bez żadnej wątpliwości też osobisty wkład pana premiera" - powiedział Skvernelis.

Dodał, że omówił z Morawieckim i delegacjami wiele różnych ważnych kwestii.

"Myślę, że dzisiaj postanowiliśmy podnieść naszą współpracę na jeszcze wyższy szczebel. Bardzo cieszę się, że pan premier zgodził się na możliwość odbycia wspólnego posiedzenia rządów Litwy i Polski na początku przyszłego roku. Byłby to nowy kierunek i doskonała okazja do uściślenia naszej współpracy"

- powiedział litewski premier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl