Źródła „New York Post” podają, że Steve Bannon po cichu wraca z powrotem do Białego Domu. Jak pisze gazeta, szef kampanii Donalda Trumpa z 2016 roku, który w kwietniu 2017 r. został odsunięty z Rady Bezpieczeństwa Narodowego, „po cichu wraca na 1600 Pennsylvania Avenue (formalny adres Białego Domu – red.) przywracając więzi z pracownikami”.

„Ma tam znajomości. Nie ma co do tego wątpliwości ”

- powiedziała „NYP” osoba znająca kulisy sprawy.

„Wiesz, kto kieruje polityką handlu z Chinami w Białym Domu. Wiesz, kto kieruje stroną imigracyjną - to ludzie, z którymi rozmawia Steve”.

Wiele osób bliskich Bannonowi upierało się, że nadal nie rozmawia z prezydentem, a także omija Ivankę Trump, Jareda Kushnera i ich sojuszników. Mimo to, były doradca w kampanii prezydenckiej Trumpa zyskał dzięki podniesieniu Marka Meadowsa do roli szefa sztabu. Obaj są znani z tego, że są kumplami, a Meadows pojawił się nawet na podkaście Bannona „War Room Pandemic” w styczniu, na kilka tygodni przed jego promocją.

Inny były urzędnik administracji powiedział „New York Post”, że Bannon tak naprawdę nigdy nie opuścił Białego Domu po zwolnieniu. Twierdzi, że utrzymał kontakty z tamtejszymi urzędnikami.

„Szereg wybitnych sojuszników Bannona pozostaje na orbicie prezydenta, w tym starszy doradca Białego Domu Stephen Miller i ekonomista Peter Navarro, który prowadzi Biuro Handlu i Polityki Produkcyjnej”

– pisze NYP.

Dziś Steve Bannon był gościem Michała Rachonia. W TVP Info rozmawiali m.in. o koronawirusie.

Narracja wokół targu w Wuhan jest mistyfikacją. Coś bardzo podejrzanego wydarzyło się w tym laboratorium. Tęgie umysły, eksperci i agencje wywiadowcze pracują nad tym. Wszystko jednak zmierza do tego, że powstało coś na wzór biologicznego Czarnobyla. Sowieci, gdy doszło do tej katastrofy w ubiegłym wieku, nie martwili się o ludzi. Tak samo dyktatura chińska nie interesuje się, co dzieje się z ich obywatelami

- mówił Bannon.