Pytany o alternatywne wobec rosyjskich dostawy ropy, wiceminister odparł, że Mińsk prowadzi rozmowy ze wszystkimi krajami (potencjalnymi dostawcami), w tym z polskimi partnerami.

- Rozmowy toczą się na szczeblu ministrów spraw zagranicznych, ministrów finansów, Biełnaftachimu (białoruski koncern naftowy) i podlegających mu struktur

 – powiedział Krutoj.

Wicepremier podkreślił, że Białoruś będzie kontynuować współpracę z dotychczasowymi alternatywnymi dostawcami, w tym z Norwegią i Azerbejdżanem, a także z USA i Arabią Saudyjską. 11 maja do portu w litewskiej Kłajpedzie ma przypłynąć tankowiec z pierwszą partią ropy od Saudi Aramco.

Wobec problemów z osiągnięciem porozumienia w sprawie zakupów ropy z Rosji Mińsk rozpoczął na początku roku aktywne poszukiwanie alternatywnych źródeł i tras dostaw. W kwietniu dostawy dużych ilości surowca z Rosji zostały wznowione, ale Białoruś – jak poinformowano – nie zrezygnowała z planów dywersyfikacji. Prowadzone są m.in. rozmowy ze stroną polską i przygotowania technicznych możliwości przyjmowania ropy z terytorium Polski rewersem, przy użyciu jednej z nitek rurociągu Przyjaźń.

Polski operator Przyjaźni PERN potwierdził w lutym, że chce przystosować rurociągi odcinka wschodniego magistrali Przyjaźń do tłoczenia ropy naftowej z bazy pod Płockiem do bazy w Adamowie przy granicy z Białorusią.

„Alternatywny” surowiec - dostarczany tankowcami - trafia obecnie na Białoruś dwoma trasami. Pierwsza prowadzi przez litewski port w Kłajpedzie, a następnie koleją ropa jest dostarczana do rafinerii w Nowopołocku.

Drugi szlak prowadzi przez Odessę. Z tego ukraińskiego portu rurociągiem Odessa-Brody, a następnie Brody-Mozyrz, surowiec jest przesyłany do tamtejszej rafinerii.