Politycy Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej i Socjaldemokratycznej Partii Niemiec zastanawiają się nad zmianą prawa wyborczego, aby umożliwić przeprowadzenie wyborów tylko w formie korespondencyjnej. Zmiany mają służyć za „scenariusz awaryjny” - wynika z cytowanej przez „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wypowiedzi Ansgara Hevelinga z CDU.

W nagłych przypadkach sensowne jest stworzenie możliwości, aby nominacje kandydatów i faktyczne wybory do Bundestagu mogły zostać przeprowadzone w inny sposób, niż w drodze wydarzeń wymagających obecności.
- powiedział niemiecki polityk.

Planowane zmiany mają objąć także wybór kandydatów, który zgodnie z niemieckim prawem odbywa się w drodze nominacji zatwierdzanych na partyjnych walnych zgromadzeniach. Posłanka SPD Ute Vogt zaproponowała, aby ewentualne zmiany prawa wyborczego pozwoliły na organizację procesu wyborów kandydatów w mniejszym gronie. To umożliwi utrzymanie odpowiedniego odstępu wymaganego w czasie pandemii koronawirusa.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zwraca także uwagę, że problem dotyczy nie tylko wyborów do Bundestagu, które odbędą się jesienią 2021 r., ale również wyborów do parlamentów krajowych, które np. w Badenii-Wirtemberdze odbędą się w marcu 2021 r. Landowi politycy CDU w odniesieniu do potrzeby zmian podkreślają, że tradycyjnie w walnych zgromadzeniach, na których członkowie partii wybierają kandydatów, udział bierze ponad 100 uczestników.
Ewentualne zmiany prawa wyborczego będą musiały zostać przegłosowane w Bundestagu. Resort spraw wewnętrznych zaoferował koalicjantom pomoc w sformułowaniu nowych przepisów. Konkretne zapisy są dopiero ustalane.

Plany skrytykowali przedstawiciele partii opozycyjnych.