Niemiecki trybunał konstytucyjny orzekł we wtorek, że Europejski Bank Centralny uruchamiając program zakupu obligacji przekroczył swój mandat prawny, a decyzje organów europejskich w tej sprawie nie mają w Niemczech mocy prawnej.

Oświadczenie w tej sprawie wydało stowarzyszenie MEDEL, które twierdzi, że decyzja niemieckiego TK nie usprawiedliwia w żaden sposób populistycznych rządów w niektórych krajach UE. 

Nie umniejszając przyszłego wpływu decyzji tak bardzo poważanego sądu, MEDEL pragnie podkreślić, że decyzja ta nie może być wykorzystywana jako próba uzasadnienia ataków na praworządność i niezależność sądownictwa w krajach członkowskich, takich jak Węgry i Polska

- czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej iustitia.pl.

Poseł Marcin Warchoł zauważył, że jeszcze kilka lat temu stowarzyszenie to uważało, że to niemiecki wymiar sprawiedliwości nie jest niezależny. Na Twitterze polityk zamieścił fragment memorandum MEDEL z 2013 roku.

W niektórych państwach (Austria, Czechy, Niemcy i Polska) istnieje jednak tylko niezawisłość sędziów, ale nie ma niezależności sądownictwa. W krajach tych sądy są podporządkowane Ministerstwom Sprawiedliwości i włączone do hierarchicznych struktur władzy wykonawczej. Przykładowo w Niemczech prezesi sądów podczas wykonywania tej funkcji mają rangę urzędników państwowych i podlegają kontroli władzy wykonawczej i otrzymują od niej polecenia. Jednym z efektów takiej sytuacji jest to, że ministerstwo ma istotny wpływ na przebieg zawodowej kariery sędziów. W ministerstwach podejmowane są również inne decyzje dotyczące przydziału służbowego sędziów, ich przenoszenia, czy też opłacania wyjazdów służbowych

- czytamy w memorandum.

Dalej czytamy ponadto, że "kwestia samorządu władzy sądowniczej jest kamieniem węgielnym niezależności sędziowskiej, a UE nie może żądać, aby kraje kandydujące spełniały surowe kryteria w tej materii, podczas gdy same państwa członkowskie nie spełniają tych kryteriów".