KE opublikowała prognozę gospodarczą. Obiecujące dane dla Polski na tle innych krajów UE

Zakładane stopniowe łagodzenie ograniczeń związanych z epidemią powinno przygotować grunt pod ożywienie koniunktury - podało Ministerstwo Rozwoju, w nawiązaniu do dzisiejszych prognoz Komisji Europejskiej. Z nich wynika, że polska gospodarka -mimo prognozowanego spadku- osiągnie najlepszy oczekiwany wynik w całej Unii Europejskiej.

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

Według opublikowanej dziś wiosennej prognozy KE, pandemia COVID-19 oznacza duże spowolnienie dla światowej i unijnej gospodarki. Na tym tle polska gospodarka wyróżnia się pozytywnie - mimo prognozowanego spadku, mamy osiągnąć najlepszy oczekiwany wynik w całej UE - podkreślili.

Analitycy zwrócili uwagę, że w odniesieniu do strefy euro prognoza KE zakłada, że jej gospodarka skurczy się o rekordowe 7,7 proc. w 2020 r., a w 2021 r. wzrośnie o 6,3 proc. Dla całej UE wskaźniki wynoszą odpowiednio -7,4 proc. i +6,1 proc. Polska natomiast - w ocenie Komisji - odczuje skutki pandemii w nieco mniejszym stopniu niż inne unijne kraje - nasz PKB w 2020 r. spadnie o 4,3 proc., a w 2021 r. wzrośnie o 4,1 proc.

MR zwróciło uwagę, że nasz kraj - jak wynika z prognozy - w 2020 r. odnotuje znaczny spadek konsumpcji prywatnej, a inwestycje zostaną ograniczone o ok. 8 proc.

"Przewiduje się, że stopa bezrobocia wzrośnie do 7,5 proc. w 2020 r., po czym w 2021 r. obniży się do 5,3 proc."

- zaznaczyli analitycy resortu. Nadal jednak pozostaniemy pod tym względem poniżej średniej UE. "Prognoza nie zakłada również znaczącego wzrostu cen" - podkreślili. Inflacja w 2020 r. ma wynieść u nas 2,5 proc., a w kolejnym - 2,8 proc. "To wskazuje, że pozostanie ona pod kontrolą polityki monetarnej" - wskazali analitycy MR.

"Pandemia negatywnie odbija się na wydatkach konsumentów, produkcji przemysłowej, inwestycjach, handlu, przepływach kapitału i łańcuchach dostaw. Zakładane stopniowe łagodzenie ograniczeń związanych z epidemią powinno przygotować grunt pod ożywienie koniunktury. Gospodarka UE nie zdoła do końca 2021 r. w pełni odrobić tegorocznych strat. Inwestycje prowadzone będą na ograniczoną skalę, a rynek pracy nie odbuduje się całkowicie do rozmiarów sprzed pandemii"

- wyjaśnili.

W Polsce, jak wskazali, "odbudowa aktywności również będzie procesem długotrwałym, jednak zależeć będzie od skali trwającej pandemii, którą na ten moment trudno prognozować".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#koronawirus

am
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo