Taka aktywna polityka opłaci się w przyszłości, bo jak wynika z wiosennej prognozy KE (wcześniej podobnie przewidywał np. Międzynarodowy Fundusz Walutowy) recesja w Polsce będzie należeć do najpłytszych w Europie. Dzięki temu bardzo szybko poprawi się też nasza sytuacja fiskalna

- podkreślono.

Z przedstawionych w środę przez Komisję Europejską wiosennych prognoz gospodarczych wynika, że w 2020 roku PKB Polski skurczy się o 4,3 proc. i będzie to najniższy prognozowany spadek spośród krajów UE.

Według Komisji PKB całej Unii Europejskiej ma spaść o 7,4 proc. Wzrost gospodarczy ma powrócić w 2021 roku, a PKB Polski wzrośnie wtedy o 4,1 proc.

KE prognozuje też, że w 2020 roku bezrobocie w Polsce wzrośnie do 7,5 proc. (w 2019 roku było na poziomie 3,3 proc.), w 2021 roku spadnie do 5,3 proc. W tym roku eksperci KE spodziewają się też inflacji nad Wisłą na poziomie 2,5 proc, a w 2021 roku - 2,8 proc.

Komisja spodziewa się także, że deficyt sektora finansów publicznych wyniesie w Polsce w 2020 r. 9,5 proc. PKB, a w 2021 r. będzie na poziomie 3,8 proc. PKB. Natomiast poziom długu publicznego - liczonego według metodologii międzynarodowej - wyniesie w tym roku 58,5 proc. PKB, a za rok 58,3 proc. PKB.

Pod koniec kwietnia rząd przyjął Aktualizację Programu Konwergencji (APK), którą wysłano do Brukseli. Ministerstwo Finansów przyjęło w dokumencie, że polskie PKB w 2020 r. spadnie o 3,4 proc., deficyt sektora instytucji rządowych wyniesie 8,4 proc. PKB, a inflacja średniorocznie wyniesie 2,8 proc.