Ana, która w październiku obchodzić będzie 107. urodziny, wciąż wspomina swoją starszą siostrę, która zmarła wskutek choroby, zwanej powszechnie “hiszpanką”. Seniorka miała wówczas sześć lat.

Z relacji sędziwej mieszkanki Andaluzji wynika, że jej siostra zainfekowana grypą hiszpańską miała tak wysoką gorączkę, że zemdlała na polu. Dziewczynki nie udało się uratować.

Wspomnienia z “zarazy” odżyły w rodzinie Any, kiedy u prababci zdiagnozowano w marcu Covid-19. Jak przypomina wydawany w Andaluzji “Diario de Cadiz”, kobieta była jedną z 28 osób zakażonych koronawirusem w domu seniora w Alcala del Valle.

Synowa seniorki pochodzącej z okolic Malagi Paqui Sanchez ujawniła hiszpańskiej gazecie, że 106-letnia kobieta czuje się już lepiej, a ostatni, trzeci test na obecność koronawirusa w organizmie dał wynik negatywny.

“Ana czuje się wciąż osłabiona, ale nie ma już podwyższonej temperatury i zaczęła samodzielnie chodzić. Jednego dnia je więcej, innego mniej”

- powiedziała Paqui Sanchez.

Z relacji rodziny seniorki wynika, że od zawsze 107-letnia dziś kobieta miała silny organizm. Twierdzą, że zahartował się on dzięki trudnym warunkom życia na wsi.