Jednocześnie Elżbieta Witek zapowiedziała skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem dotyczącym możliwości przesunięcia terminu wyborów.

Kieruję, już skierowałam, pismo do Państwowej Komisji Wyborczej, do przewodniczącego, z pytaniem, czy PKW jako najwyższy organ wyborczy do przeprowadzenia wyborów jest w stanie zorganizować i przeprowadzić wybory w dniu 10 maja i czekam na tę odpowiedź. Druga moja decyzja polega na tym, że jutro z samego rana kieruję wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, w którym chcę zapytać, czy przesunięcie przeze mnie terminu wyborów będzie sprzeczne bądź zgodne z konstytucją.
- poinformowała na antenie TVP marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Dodała, że będzie prosiła Trybunał Konstytucyjny, by jej wniosek był rozpatrzony szybko, dlatego że do wyborów zarządzonych na 10 maja zostało zaledwie kilka dni.

Wybory prezydenckie mogłyby się odbyć w sobotę 23 maja, ponieważ pozwala na to konstytucja. 23 maja wynika wprost z zapisów konstytucji, bo art. 128 ust. 2 mówi tylko o tym, że marszałek ogłasza wybory na +dzień+ - nie ma tam mowy o tym, że ma to być "dzień wolny od pracy".
- stwierdziła marszałek Sejmu Elżbieta Witek. 23 maja, to najpóźniejszy termin tych wyborów wynikający z konstytucyjnych zapisów - zaznaczyła.

Marszałek Sejmu zaznaczyła, że w zapisach o wyporach po opróżnieniu urzędu prezydenta, konstytucja mówi, że te wybory muszą się odbyć w dniu wolnym od pracy.

Przywołany przez marszałek Sejmu przepis konstytucji mówi, że "wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej - nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów".

Marszałek Sejmu powiedziała też, że w uchwalonej przez Sejm 16 kwietnia ustawie o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-21, jest zapis na podstawie którego, premier może ogłosić sobotę dniem wolnym od pracy i wybory mogłyby się odbyć także w sobotę.