Jesteśmy bardzo zaniepokojeni możliwymi negatywnymi konsekwencjami przeprowadzenia takiego masowego przedsięwzięcia w czasie epidemii – powiedział w poniedziałek agencji BiełaPAN przedstawiciel białoruskiego biura WHO Batyr Bierdykłyczew.

- Szczególnie martwi nas możliwy udział osób starszych, wśród których odnotowano ciężki przebieg (zakażenia koronawirusem) i wysoki współczynnik śmiertelności (na skutek) infekcji

 – podkreślił.

Przedstawiciel WHO przypomniał, że odwołanie imprez masowych było kluczową rekomendacją misji ekspertów jego organizacji, która przebywała na Białorusi na początku kwietnia.

- Zgromadzenia, w czasie których nie da się zapewnić 1,5-2 metrów odległości między ludźmi, zwiększają ryzyko zakażenia i sprzyjają dalszemu rozprzestrzenianiu się epidemii – powiedział Bierdykłyczew.

- Nie możemy odwołać defilady. Po prostu nie możemy

– oświadczył w niedzielę prezydent Łukaszenka.

- To emocjonalna, bardzo ideologiczna sprawa. Ci ludzie (w czasie wojny) umierali, być może także od wirusów, i z powodu innych chorób. Umierali za nas, jak patetycznie by to nie brzmiało - dodał.

Wcześniej na Białorusi pojawiły się apele, m.in. petycja w internecie, o odwołanie parady ze względu na epidemię koronawirusa. Według danych oficjalnych w kraju zachorowało już ponad 17,4 tys. osób, a 103 osoby zmarły.