"Jak informują służby Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) powyżej górnej granicy lasu leży śnieg, który miejscami jest twardy i zmrożony, gdzie indziej grząski. Wysokogórskie szlaki są nieprzetarte. Wybierając się w te partie Tatr, należy mieć duże doświadczenie górskie, jak również odpowiedni sprzęt zimowy oraz umiejętność korzystania z niego"

- informuje TPN w komunikacie turystycznym.

Na tatrzańskich jeziorach, w tym na Morskim Oku, jest cienka pokrywa lodu. Wejście na taką taflę jest śmiertelnie niebezpieczne.

Władze TPN proszą o przestrzeganie zasad w celu zminimalizowania zagrożeń związanych z rozprzestrzenianiem się choroby COVID-19. Rekomenduje się zakup biletów wstępu do parku drogą elektroniczną, poprzez stronę internetową www.tpn.pl oraz aplikacje SkyCash, mPay. W Tatrach nie trzeba poruszać się w maseczkach, natomiast warto zasłonić usta i nos, kiedy zobaczymy, że wokół jest dużo ludzi. Maseczek bądź chust należy natomiast używać przed wejściem na szlaki - na parkingach i w punktach poboru opłat.

Według zaleceń TPN turyści powinni zachować dystans między sobą i unikać miejsc koncentracji na szlaku i w miejscach odpoczynku. Ponieważ większość punktów gastronomicznych będzie zamknięta, na wycieczki powinno się zabierać własny prowiant. Infrastruktura turystyczna w górach nie będzie dezynfekowana, dlatego lepiej unikać dotykania barierek, ławek czy stołów bez rękawiczek.

Na szlakach, na których dochodzi do największej koncentracji turystów, będą obowiązywały limity wejść, jednak władze parku nie podały szczegółów. Takie limity mają obowiązywać m.in. na popularnej drodze do Morskiego Oka czy w Dolinie Kościeliskiej.

Z uwagi na rozprzestrzenianie się pandemii koronawirusa, szlaki turystyczne w Tatrach zostały zamknięte dla turystów już 13 marca, a dla mieszkańców podtatrzańskich gmin - 3 kwietnia.