[polecam;https://niezalezna.pl/326945-trump-podtrzymuje-koronawirus-pochodzi-z-laboratorium-w-wuhan-dowody-widzialem-je]

- Mamy wojnę na przecieki - powiedział Woyciechowski.

- Zaczęło się od bardzo ważnego oświadczenia prezydenta Donalda Trumpa z czwartku, że wirus SARS-CoV-2 pochodzi z laboratorium w Wuhan. Tego samego dnia w pośpiechu na stronie internetowej Narodowej Agencji Wywiadu USA pojawiła się informacja idąca w sukurs temu co prezydent powiedział. Poinformowano, że wciąż sprawdzane są informacje, czy wirus wydostał się na skutek wypadku w laboratorium, czy powstał naturalnie i doszło do przypadkowego zakażenia po zjedzeniu nietoperza

- przypomniał Woyciechowski.

Jego zdaniem trwa na ten temat spór między różnymi agencjami wywiadowczymi w USA. 

- Nie ma wypracowanej jednej narracji, co do źródeł samego wirusa, a następnie co do jego przecieku na cały świat. Niektóre agencje wywiadowcze chcą zaszkodzić administracji Donalda Trumpa. Świadczy o tym wspominane przeze mnie oświadczenie Narodowej Agencji Wywiadu. Zrobiła to w takim pośpiechu, że nie odnosiła się w nim do wirusa SARS-CoV-2, ale do choroby, którą wywołuje COVID-19. Społeczność wywiadowcza jest podzielona co do naturalnego i sztucznego pochodzenia wirusa. Profesor Francis Boyle przyznał, że wirus najprawdopodobniej jest postacią chimery, powstałej w laboratorium w Wuhan - powiedział ekspert.