Gdy rząd zdecydował o poluzowaniu obostrzeń wielu z nas odetchnęło z ulgą i wyszło z domów, żeby poćwiczyć i pobiegać na świeżym powietrzu. Tak zrobił również deputowany do Parlamentu Europejskiego z ramienia PiS Ryszard Czarnecki. W przerwie od polityki ruszył do jednego ze stołecznych parków by trochę poćwiczyć. Tam został przyłapany przez fotoreporterów "Super Expressu", którzy następnie upublicznili zdjęcia na swoich łamach. Te szybko zdobyły ogromną popularność i rozprzestrzeniły się po internecie w zawrotnym tempie.

Powstały nawet memy z Ryszardem Czarneckim w roli głównej. Ponadto zwrócił na siebie uwagę pewnego syryjskiego dziennikarza.

Dzień dobry, jaka jest historia tego człowieka, którego wszędzie widzę?

- pytał na Twitterze Omar Al Hlaby.

źródło:wykop.pl

Co sądzi o nich sam zainteresowany? Postanowiliśmy to sprawdzić.

- Niektóre memy są bardzo zabawne, jak na przykład ten, na którym walczę z Bruce'm Lee, albo z Kung Fu Pandą. Sam się z nich śmieję

- mówi nam Ryszard Czarnecki.

- Natomiast te memy, gdzie wykorzystano fotografię z mojego ćwiczenia w parku, by dokleić ją do walki kiboli i sceny kopania jakiegoś człowieka, która jest autentyczna, to jest to kryminał i przestępstwo

- podkreślił.