- Była to trudna do podjęcia decyzja, lecz skonsultowaliśmy ją ze wszystkimi zawodnikami startującymi w Polsce. Musimy myśleć o swojej lidze i poinformowaliśmy polską federację, że nasi żużlowcy nie będą dostępni dla polskich klubów tak długo jak obowiązywać będą decyzje o kwarantannie

 - poinformował Tony Olsson odpowiedzialny w SVEMO za żużel.

Cytowany przez kanał telewizji SVT powiedział, że pozwolenia wydane wcześniej na starty w polskiej lidze zostały cofnięte. "Mamy przecież plany rozpoczęcia rozgrywek naszej ligi w okresie letnim i musimy naszym klubom zapewnić zawodników” - wyjaśnił.

Według SVT obecnie tylko jeden szwedzki żużlowiec zdecydował się na starty w Polsce. Jest to Fredrik Lindgren, który uzgodnił szczegóły nowego kontraktu z Włókniarzem Częstochowa.

Zdaniem stacji jeszcze przed epidemią koronawirusa żużlowiec zrezygnował ze szwedzkiej ligi, aby startować tylko w Polsce i poświecić się jednemu celowi, tytułowi mistrza świata.

Lindgren mieszka już od jakiegoś czasu w Polsce, a jego zimowa baza treningowa znajduje się w Andorze skąd teraz przyjedzie do Polski. Przeszedł już jedną kwarantannę w Hiszpanii skąd nie mógł wyjechać z Marbelli napisała SVT na swojej stronie.

- Muszę być w Polsce 8 maja. Taki termin otrzymali wszyscy zawodnicy, więc jestem przygotowany na 14 dniową kwarantannę po przyjeździe. Teraz koncentruję się na startach w polskiej lidze, która ruszy 12 czerwca

 - wyjaśnił Lindgren w rozmowie telefonicznej z SVT.

Drugim jego celem jest wygranie serii Grand Prix. "Najprawdopodobniej zostanie ograniczona do kilku eliminacji, które rozegrane zostaną w Polsce. W ten sposób więc nie mam potrzeby wyjeżdżać z tego kraju” - dodał.

W cyklu Grand Prix Szwed w sezonie 2018 zajął trzecie miejsce, a w ubiegłym był czwarty.

Pandemia koronawirusa wymusiła duże zmiany w regulaminach żużlowych opublikowanych na stronie Polskiego Związku Motorowego. Dopóki obowiązuje przepis o obowiązkowej kwarantannie, zawodnicy nie będą mogli opuszczać kraju pod groźbą rozwiązania kontraktu przez klub.