- Kiedy w ekspresowym tempie rozniosło się po sołectwie, że jeden z mieszkańców Sulęcinka jest zakażony koronawirusem, z niezrozumiałych dla nas powodów na sołtysa Sulęcinka Mateusza Ciołka wylała się fala hejtu i agresji. Powodem była niemożność ujawnienia danych osobowych zakażonej osoby. Kulminacja natomiast, akt wandalizmu dotykający bezpośrednio Sołtysa i jego rodzinę

 – napisali w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych Członkowie Rady Sołeckiej wsi Sulęcinek w Wielkopolsce.

Wandal m.in. obrzucił drzwi jajkami i napisał na nich wulgarny napis. Sołtysa nazwał także oszustem i kłamcą.

Członkowie rady podkreślili, że takie zachowanie jest karygodne i świadczy m.in. o braku zrozumienia sytuacji. Rada wskazała, że swoim oświadczeniem chce dać wyraz poparcia dla działań sołtysa oraz zapewnić go o wsparciu.

= Życzymy zdrowia osobie chorej i jej najbliższym. Natomiast osobie (osobom), która była autorem debilnych napisów na drzwiach życzymy powrotu do człowieczeństwa i odkupienia swoich przewinień. Mamy nadzieję, że sprawca (sprawcy) zgłoszą się z przeprosinami do Sołtysa, a w ramach rekompensaty popracują na rzecz Sołectwa

 – napisano w oświadczeniu.

Członkowie rady zaapelowali także do mieszkańców o informacje i pomoc w ustaleniu sprawcy. "Pokażmy solidarność w tych trudnych czasach" – zaapelowali.

Sołtys Sulęcinka powiedział lokalnej rozgłośni Radio Poznań, że w związku z zachowaniem wandala "przede wszystkim odczuł strach".

- Nigdy wcześniej nie spotkała mnie taka sytuacja. Po prostu szok. Nie spodziewałem się, że coś takiego może w ogóle mieć miejsce

 – podkreślił.