Chcę zmiany w Polsce

  

Nie boję się ataków z powodu mojego zaangażowania. Mam pełną świadomość, że dla wielu środowisk Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego niesie ze sobą groźny, także polityczny potencjał. Uczestniczenie w sprawach społecznych uważam jednak za swój obowiązek. Być może przeczytam trochę nieprawdziwych rzeczy na swój temat. Trudno, trzeba robić swoje - mówi Marta Kaczyńska, wiceprezes Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego, w rozmowie z Samuelem Pereirą i Dawidem Wildsteinem.

Została Pani członkiem zarządu i wiceprezesem Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego, tym samym już oficjalnie weszła Pani do polityki.
Nie traktuję swojej nowej funkcji jako jednoznacznej deklaracji wejścia do polityki. Po pierwsze Ruch im. Lecha Kaczyńskiego działa przede wszystkim społecznie i w aktywizacji społecznej upatruję jego podstawowej funkcji. Otrzymywałam wiele sygnałów świadczących o tym, że ludzie oczekiwali, abym sformalizowała swoją obecność w Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego. Między innymi dlatego, gdy zaproponowano mi tę funkcję, przyjęłam ją. Jestem obecna w życiu publicznym od ponad dwóch lat. Chciałabym się przyczynić do zmiany rzeczywistości w naszym kraju.

Solidarność jest problemem dla Platformy Obywatelskiej?
To był wielki ruch społeczny. Dziś PO jest antyobywatelska, a jej symbolem nie są ludzie, lecz afera Amber Gold – kwintesencja tych rządów. Obecna polityka PO właściwie w każdym swoim aspekcie – czy chodzi o relacje międzynarodowe, o bezpieczeństwo czy likwidację szkół i historii – jest polityką sprzeczną z interesem naszego kraju.

Cały wywiad można znaleźć w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

W Wilnie wybrano najpiękniejszą Polkę na Litwie

Finał wyborów „Kuriera Wileńskiego” / facebook. com/screenshot/@kurier.wilenski

  

18-letnia studentka Wileńskiego Uniwersytetu Technicznego im. Giedymina Dominika Lamauskaite zdobyła w niedzielę tytuł dziewczyny „Kuriera Wileńskiego”, czyli została Miss Polką Litwy 2019. Gala XX konkursu na najpiękniejszą Polkę na Litwie odbyła się w Wilnie.

Nie jest to typowy konkurs piękności.

„Nie mamy tu prezentacji kandydatek w bikini, liczy się przede wszystkim urok osobisty i zaprezentowane talenty”

- powiedział Robert Mickiewicz, redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego”, polskiego dziennika na Litwie, i przewodniczący jury.

W finale konkursu udział wzięło 10 dziewcząt wyłonionych spośród kilkudziesięciu kandydatek, które przez trzy miesiące przygotowywały się pod kierunkiem choreografki Justyny Suckiel i piosenkarki Elity Narkiewicz, dawnych uczestniczek konkursu.

To konkurs, "który dodaje pewności siebie, uczy godnej rywalizacji, ale to też wspaniała przygoda” - powiedział Mickiewicz. Przypomniał, że wiele finalistek osiągnęło życiowy sukces - zdobywczynią tytułu była m.in. aktorka Joanna Moro.

Zazwyczaj "Dziewczyna +Kuriera Wileńskiego+ - Miss Polka Litwy" uczestniczy w konkursie Miss Polonia. Redaktor naczelny polskiego dziennika liczy, że tak będzie również tym razem.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl