Od 6 maja chcemy dopuścić możliwość otwarcia żłobków i przedszkoli - zapowiedział w środę premier Mateusz Morawiecki.

Ostateczne decyzje będą podejmowane każdorazowo w odniesieniu do każdego żłobka, każdego przedszkola przez organy założycielskie. Jednak my to umożliwiamy i wytyczne ministra zdrowia będą jednocześnie określały warunki, na jakich to otwarcie będzie możliwe – dodał.

Morawiecki zapewnił, że osobom, które nie będą mogły "oddać swoich pociech do przedszkola czy żłobka" będzie przysługiwał zasiłek opiekuńczy. Zachęcał jednocześnie, by jednostki samorządowe "w odpowiednich warunkach" otwierali żłobki i przedszkola.

Minister Marlena Maląg w rozmowie z Katarzyną Gójską w Radiowej Jedynce podkreśliła dziś, że wychodząc naprzeciw oczekiwaniom niektórych rodziców, została podjęta decyzja, że od 6 maja mogą być otwarte żłobki, przedszkola. Podkreśliła, że ma to charakter fakultatywny.

Zalecenia, które należy wziąć pod uwagę to ograniczenia liczby dzieci w grupie, dostępność środków do dezynfekcji czy nieprzyjmowanie dzieci z objawami choroby – mówiła.

Dodała, że zasiłek opiekuńczy nad dzieckiem do lat 8 zostaje przedłużony do 24 maja. „Jeżeli rodzic bardzo się obawia i nie chce posłać dziecka do placówki opiekuńczej może z tego skorzystać” – przypomniała.

Po decyzji dopuszczającej przywrócenie funkcjonowania przedszkoli i żłobków wielu samorządowców (głównie reprezentujących ugrupowania opozycyjne) zadeklarowało, że placówek tych nie uruchomią.

Słuchałam ze zdziwieniem wypowiedzi prezydenta Poznania i innych samorządowców. Rekrutacje do np. żłobków, czy przedszkoli odbywają się według określonych zasad. Jeżeli chodzi o zasady centralne – one są bardzo ogólne. Na terenie danego samorządu to właśnie samorządowcy podejmują decyzje kogo przyjąć, a więc tu jak najbardziej elastyczne podejście. Podejście może być też takie, że przy ograniczonej liczbie miejsc pierwszeństwo mają ci rodzice, którzy już idą do pracy, nie zostają w domu. Ja myślę, że to przede wszystkim jest dobra wola. Daliśmy możliwość, że samorządy mogą otwierać placówki, ale mogą też podjąć taką decyzję, że na ich terenie te placówki pozostaną zamknięte. Natomiast widać, że tutaj jest problem z decyzją, dlatego, że trzeba wziąć na siebie pewną odpowiedzialność

– stwierdziła minister Maląg.

Najłatwiej jest każdą decyzję krytykować i odnosić się negatywnie, a nie patrzyć na potrzeby swoich mieszkańców – dodała.

Podała, że ministerstwo miało wiele pytań dotyczących żłobków, kiedy będzie możliwość otwarcia ich – również od podmiotów prywatnych i od rodziców.