Duchowni piszą do premiera o zluzowanie limitów w świątyniach. Odpowiedział minister Szumowski

Przedstawiciele Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, Kościoła Katolickiego i Muzułmańskiego Związku Religijnego zwrócili się do premiera Mateusza Morawieckiego o zmianę dotychczasowych limitów dotyczących uczestników mszy i nabożeństw w świątyniach. Minister zdrowia, Łukasz Szumowski, odnosząc się do dokumentu, stwierdził, że należy poczekać na ocenę obecnych ograniczeń. - Pozwólmy na ocenę skutków uwolnienia dotychczasowych reżimów - powiedział szef resortu.

pixabay.com/Antranias

Przedstawiciele Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, Kościoła Katolickiego i Muzułmańskiego Związku Religijnego w specjalnie wystosowanym liście proszą premiera Mateusza Morawieckiego o zluzowanie limitów osobowych obowiązujących w świątyniach. Zgodnie z rozporządzeniami, od 20 kwietnia limit osób uzależniony jest od powierzchni obiektu - 1 osoba na 15 m kw. - i dla każdej świątyni będzie inny.

W liście przedstawiciele Kościołów apelują, by w obiektach o powierzchni do 100 m kw. była 1 osoba na 6 m kw., a na większych powierzchniach - 1 osoba na 9 m kw.

Podkreślają, że "limit 1 osoby na 15 m kw. powierzchni budynku powoduje, że w nabożeństwach może uczestniczyć mniej osób niż przed zmianami".

"Zwracamy się z prośbą o rozważenie możliwości zmiany tego przepisu"

– napisali dzisiaj sygnatariusze listu do premiera.

Podkreślili, że "dla ludzi wierzących ważną rolę odgrywa modlitwa i możliwość spotykania się razem jako wspólnota, nawet, jeśli jest to spotkanie w ograniczonym gronie".

Zwrócili uwagę na potrzebę doprecyzowania istniejących przepisów.

"Chcemy jednak zwrócić uwagę, że w niektórych Kościołach w czasie nabożeństw służą równocześnie duchowni i świeccy, zgodnie z przepisami wewnętrznymi danych Kościołów. Zależy nam na doprecyzowaniu tej sprawy, gdyż obawiamy się, że niezrozumienie tego niuansu może narazić niektóre Kościoły na przykre konsekwencje"

– zauważyli sygnatariusze listu.

List podpisali: bp Jerzy Samiec, prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP; abp Stanisław Gądecki, metropolita Poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski; Tomasz Miśkiewicz, mufti Rzeczypospolitej Polskiej, przewodniczący Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego i Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.

To pierwszy wspólny głos przedstawicieli różnych wyznań w tej sprawie, choć podobne apele miały miejsce już wcześniej. 15 kwietnia, jeszcze przed wprowadzeniem nowych regulacji, abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, zwrócił się w liście do premiera Morawieckiego o "potrzebę bardziej spójnego, proporcjonalnego i sprawiedliwego kryterium ograniczania dopuszczalnej liczby wiernych w kościołach" i przedstawił propozycję limitu 1 osoby na 9 m kw.

Kilka dni później - gdy znane były już nowe limity - list do szefa rządu wystosowali przedstawiciele Aliasu Ewangelicznego. Podkreślili, że nowe wytyczne są dla nich "dużo bardziej dotkliwe niż dla wyznań większościowych", ponieważ w przypadku małych zborów oznaczało to niekiedy możliwość uczestnictwa w nabożeństwach mniejszej liczby wiernych niż w sytuacji poprzedniego, restrykcyjnego ograniczenia zezwalającego na udział w liturgii jedynie 5 osobom. Ewangelicy zaproponowali, by kierować się funkcjonującym w przestrzeniach otwartych dystansem co najmniej dwóch metrów między wiernymi.

Zaprezentowane wczoraj przez rząd kolejne poluzowania obostrzeń dotyczyły m.in. hoteli, pensjonatów, galerii handlowych czy sklepów budowlanych. Żadnych zmian dotyczących świątyń - nie ogłoszono.

Dzisiaj do apelu przedstawicieli różnych wyznań odniósł się na konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski. Tłumaczył, że by móc myśleć o zdejmowaniu następnych obostrzeń, potrzebne są dane, jak poprzednie etapy "poluzowań" wpłynęły na zachorowalność w naszym kraju.

- Pozwólmy na ocenę skutków uwolnienia dotychczasowych reżimów dotyczących kościołów, związków wyznaniowych. W tej chwili jedna osoba na 15 m kw., to jest w średniej wielkości kościele około 50 osób. Popatrzmy, jak to wpływa na przebieg epidemii. Nie będziemy podejmowali żadnych decyzji, dopóki nie będziemy mieli wiedzy, czy te wskaźniki, o których tyle już mówiłem, rosną, maleją, czy pozostają na tym samym poziomie

 - podkreślił Szumowski.

Sprawa ograniczeń dotyczących życia religijnego jest dyskutowanym tematem nie tylko w Polsce. Kraje, gdzie epidemia zbiera liczne, śmiertelne żniwo, kościoły pozostają zamknięte. We Francji otwarcie kościołów zapowiadane jest dopiero na czerwiec, co budzi sprzeciw tamtejszych biskupów. - Nie widzę powodu, dla którego szkoły powinny przyjmować uczniów od 11 maja, a kościoły nie mogą przyjmować wiernych od tej samej daty – oświadczył biskup Nanterre Matthieu Rouge, cytowany przez dziennik „Le Figaro”. Władze kościoła określają nieoficjalnie przedłużenie zamknięcia kościołów jako „zimny prysznic” ze strony francuskiej administracji państwowej.

Również we Włoszech sprawa budzi wiele emocji. W zaprezentowanych kilka dni temu przez włoskiego premiera planach poluzowania, które wejdzie w życie od 4 maja, nie było ani słowa o przywróceniu mszy św. z udziałem wiernych. Błyskawicznie zareagował na to włoski episkopat, który podkreślił w specjalnym oświadczeniu, że nie może akceptować "naruszania wolności kultu". Rada Ministrów zapowiedziała ponowne przyjrzenie się sprawie, jednak nieoficjalnie wiadomo, że na jakiekolwiek decyzje w tej kwestii trzeba będzie poczekać, nawet kilka tygodni. Prof. Andrea Riccardi, założyciel Wspólnoty Sant'Egidio, stwierdził, że efektem działań władz włoskich jest "wygaszenie części życia Kościoła, a więc życia duchowego narodu włoskiego".

 

Źródło: niezalezna.pl, pap

#koronawirus #epidemia #duchowni #kościoły

Michał Dzierżak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo