Wraz z końcem kwietnia upływa sześcioletnia kadencja obecnej I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf. Jak przekazało biuro prasowe SN, od początku maja sędzia Gersdorf przechodzi w stan spoczynku.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta był pytany w czwartek w TVP1, kiedy prezydent ogłosi, kogo wyznaczy do pełnienie obowiązków I prezesa Sądu Najwyższego.

"Ta decyzja została podjęta, ona zostanie ogłoszona dzisiaj w ciągu dosłownie kilku godzin. Od 1 maja zgodnie z przepisami ustawy o Sądzie Najwyższym w szczególności art. 13a tejże ustawy sędzia wyznaczony przez pana prezydenta będzie kierował Sądem Najwyższy. Takie powierzenie wykonywania obowiązków z mocą od dnia jutrzejszego, dzisiaj publicznie będzie podawane do wiadomości"

- zapowiedział Mucha.

Pytany, czy w Pałacu Prezydenckim słychać "oddech ulgi", że już nie Małgorzata Gersdorf będzie zajmowała stanowisko I prezesa SN minister odparł, że nie chce komentować upływającej kadencji.

"Rozumiem, że pani profesor wystawia sobie dobrą ocenę. Ta kadencja się kończy natomiast mam przekonanie, że (było w jej trakcie - red.) wiele aktywności wprost politycznych, czy wypowiedzi wprost politycznych naruszających zasady konstytucyjne; (były) próby ingerencji w sferę - potwierdzone orzeczeniami Trybunał Konstytucyjnego - kompetencji czy to TK, czy to działania podejmowane, by podważać prerogatywę prezydenta dotyczącą powoływania sędziów. To są działanie, które absolutnie nie zasługują na aprobatę, których nie można uznać za działania mieszczące się w reżimie właściwego wykonywania obowiązków"

- podkreślił Mucha.

W połowie kwietnia SN poinformował, że w związku z ograniczeniami związanymi z epidemią odwołany został termin Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego ws. wyboru kandydatów na I prezesa. Będzie ono mogło być zwołane po ustaniu zakazów w kontaktowaniu się obywateli - zdecydowała Małgorzata Gersdorf.

W ubiegłym tygodniu prezydent zapowiedział w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", że powierzy pełnienie obowiązków I prezesa Sądu Najwyższego jednemu z sędziów SN.

"Pierwsza prezes Sądu Najwyższego powinna sześć tygodni przed zakończeniem kadencji zwołać zgromadzenie sędziów SN, a ono z kolei powinno wyłonić pięciu kandydatów na jej następcę i przedstawić ich prezydentowi Rzeczypospolitej. Tak się nie stało. Kilka dni temu prof. Małgorzata Gersdorf wydała zarządzenie, w którym stwierdza, iż przeprowadzenie zgromadzenia nie mogło dojść do skutku ze względów epidemicznych i zapowiada jego zwołanie w jakiejś niesprecyzowanej przyszłości"

- powiedział Duda.