Pójdzie siedzieć przez ognisko? Było mu zimno, więc pijany podpalił asfalt i gałęzie

Nawet 5 lat więzienia może grozić 35-latkowi, który przy drodze, w pobliżu węzła Teodory drogi ekspresowej S8 rozpalił ognisko, a potem - niezadowolony z interwencji policji - próbował uszkodzić radiowóz. Okazało się, że mężczyzna miał 1,8 promila alkoholu w organizmie.

pixabay.com

Zgłoszenie o tym, że w pobliżu węzła S8-Teodory przy drodze wojewódzkiej 473 ktoś wypala gałęzie, dyżurny z Łasku otrzymał około godz. 20.30 w poniedziałek. Kiedy funkcjonariusze dojeżdżali na miejsce interwencji, zauważyli, że mężczyzna polał jakąś substancją asfalt oraz fragment pobocza i podpala to miejsce. Od razu pojawił się ogień. Obok paliła się też sterta gałęzi i unosiły się kłęby dymu

 - zrelacjonowała Katarzyna Staśkowska z Komendy Powiatowej Policji w Łasku.

Wezwano straż pożarną, która zajęła się ugaszaniem ognia. Natomiast policjanci ustalili, że 35-latek po kłótni z partnerką w trakcie podróży kazał się zatrzymać kierującej, wysiadł i nie chciał z nią wracać do domu. Jak twierdził, ognisko rozpalił, bo zaczęło robić mu się zimno.

Według policji, mężczyzna był pobudzony, nie chciał podać swoich danych, nie wykonywał poleceń i próbował uciec z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze obezwładnili agresywnego 35-latka, który próbując się uwolnić, zarysował karoserię radiowozu, a będąc już w pojeździe kopał w tylne drzwi, uszkadzając je. Agresor trafił do policyjnego aresztu, gdzie stwierdzono, że ma w organizmie ponad 1,8 promila alkoholu.

Po wytrzeźwieniu 35-latek z powiatu bełchatowskiego usłyszał zarzut zniszczenia mienia, za co grozić mu może nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Z kolei za popełnione wykroczenia, m.in. za niedozwolone używanie otwartego ognia został ukarany mandatem karnym.

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#policja #pijany #ognisko #kłótnia #S8

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo