Wszystkie te narzędzia są do siebie tak naprawdę bardzo podobne - bazują na wykorzystaniu mikrofonu i kamery, dzięki czemu rozmówcy siebie widzą i słyszą. Pod tym względem niewiele się zmieniło od lat

- powiedział dr Artur Modliński z Uniwersytetu Łódzkiego.

Ekspert przypomniał, że wszelkie większe kryzysy - na przykład konflikty zbrojne powodują, że dość gwałtowanie rozwijają się niektóre gałęzie nauki i technologii.

Jakich zmian zatem możemy się spodziewać? Na pewno takich, które spowodują jeszcze głębsze zanurzenie się w rzeczywistości wirtualnej, która do złudzenia będzie przypominać prawdziwe spotkanie.

Wśród nich jest holoportacja. Użytkownik po założeniu specjalnych okularów ujrzy w nich w trójwymiarze w pomieszczeniu, w którym się znajduje innych uczestników spotkania, którzy są tak naprawdę w bardzo oddalonych lokalizacjach, miastach czy krajach.

Jeszcze bardziej rewolucyjną technologią i jednocześnie mniej uciążliwą dla użytkownika są specjalne soczewki, które umieszcza się bezpośrednio w siatkówce. Dzięki temu cyfrowy obraz jest wyświetlany bezpośrednio w oku i do złudzenia przypomina rzeczywisty.

Start-upy, głównie amerykańskie, pracują też nad technologiami haptycznymi. Wykorzystują one mechaniczne komunikowanie się użytkowników internetu dzięki zmysłowi dotyku przy użyciu zmieniających się sił, wibracji i ruchów.

Jednym z głównych ograniczeń zastosowania nowoczesnych rozwiązań jest stosunkowo wolna przepustowość łącz internetowych. Nawet podczas rozmowy dwóch osób, które korzystają z pierwszego lepszego komunikatora zmorą są opóźnienia w dotarciu dźwięku. Dlatego na razie warto pomyśleć o używaniu szybszego internetu. To spowodowałoby mniejsze problemy natury komunikacyjnej - im szybszy internet, tym lepsza nie tylko jakość obrazu, ale też dźwięku.

Zdaniem dr Modlińskiego wymienione przez niego technologie pojawią się na rynku szybciej, ale na pewno nie jest to kwestia miesięcy, raczej lat.

Zdaniem eksperta na razie możemy obserwować olbrzymi przyrost ilościowy wszelkiej maści komunikatorów, ale niestety nie jakościowy.