Od września tego roku płace nauczycieli mają wzrosnąć o 6 proc. W ustawie budżetowej na 2020 r. zwiększono o 100 mln zł subwencję oświatową. Jako drugie źródło finansowania podwyżek wskazano oszczędności wynikające z różnicy między prognozowaną liczbą etatów a danymi rzeczywistymi z Systemu Informacji Oświatowej.

Szef MEN pytany w Telewizji Republika, czy zapowiedziane podwyżki nie są zagrożone, odpowiedział, że w tej chwili samorządy otrzymują subwencje oświatową, w której m.in. naliczane są dodatkowe środki na podwyżkę wynagrodzeń od września tego roku.

- Na dzień dzisiejszy mogę tylko powiedzieć, że subwencja przekazywana do samorządów obejmuje tę podwyżkę

 - stwierdził Piontkowski.

W zeszłym tygodniu "Dziennik Gazeta Prawna" pisał, że z powodu pandemii samorządy domagają się od rządu zwiększenia subwencji oświatowej tak, aby w całości można było z niej pokryć wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli. Zdaniem samorządów bez dodatkowych środków trudno będzie im zrealizować ustawowe obowiązki.