Portal Niezależna opublikował list 70 działaczy opozycji antykomunistycznej z Andrzejem i Joanną Gwiazdą na czele. Zwracają się oni do posłów Porozumienia o to, aby „zdali egzamin z dojrzałości publicznej”. To od postawy posłów Jarosława Gowina zależeć będzie, czy w Polsce odbędą się wybory prezydenckie zgodnie z obowiązującą konstytucją. 

Portal Niezależna.pl zapytał polityków prawicy, jak komentują słowa legend Solidarności.

Jan Mosiński, poseł Prawa i Sprawiedliwości: 

Jest to list podpisany przez bardzo istotne postacie życia antykomunistycznego. Wśród nich są osoby bardzo mi bliskie, ponieważ znamy się. Jest on wyrazem troski o Polskę, jej stan zwłaszcza w kontekście tych różnych zdarzeń, które stoją przed Polakami, a mianowicie wyborów prezydenckich. W tym liście podkreśla się te zdobycze, które są efektem wspólnych działań w ramach Zjednoczonej Prawicy. Myślę, że warto, aby politycy Porozumienia wzięli to pod uwagę. Myślę, że ta jedność będzie utrzymana. Mam świadomość powagi sytuacji, ale uważam, że ten list może pomóc. Warto go posłuchać, ponieważ podpisali się pod nim ludzie, którzy na szale walki o wolną Polskę położyli swoje własne życie. Wielu z nich doznało bardzo dużych represji i mają pełne prawo dzisiaj do tego typu apeli.

Michał Cieślak, poseł Porozumienia: 

Jeżeli chodzi o priorytety, które reprezentuje w tej sprawie, to są trzy. Po pierwsze jest to utrzymanie jedności Porozumienia Jarosława Gowina. Drugi priorytet to jest utrzymanie jedności Zjednoczonej Prawicy. Trzeci priorytet to są wygrane wybory prezydenta Andrzeja Duda. To wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć i co chciałbym na ten temat w tej sytuacji powiedzieć. Natomiast naszym najważniejszym priorytetem jest zapewnienie Polakom bezpieczeństwa.

Maria Koc, senator Prawa i Sprawiedliwości: 

Jestem przekonana, że jest szansa na porozumienie i ostatecznie nic nie zagrozi jedności Zjednoczonej Prawicy. Sądzę, że ten apel legend Solidarności, ludzi, którzy pamiętają te trudne czasy, lata 80-te, tę walkę o suwerenność i wolność, nie może pozostać bez odzewu. Ten apel musi nas wszystkich postawić do pionu. To są ludzie, którzy mają wielkie zasługi dla Rzeczypospolitej. Oni rozumieją, na jakim jesteśmy teraz etapie. Spoczywa na nas wielka odpowiedzialność z uwagi na zagrożenie epidemią, kryzys gospodarczy. Jestem przekonana, że ten apel odniesie swój skutek i każdy z nas, z polityków Zjednoczonej Prawicy dokona taki wewnętrzny rachunek sumienia i ostatecznie wyjdziemy z tej próby wzmocnieni, a nie podzieleni.