Szef MEN w wywiadzie dla Wp.pl powiedział, że niedługo rząd podejmie decyzje w sprawie ewentualnego wprowadzenia form opieki w przedszkolach, żłobkach i w szkołach. Zaznaczył jednocześnie, że na razie jeszcze nie wiadomo, czy zajęcia dydaktyczne zostaną wznowione w tym roku szkolnym. Wskazał, że doświadczenia innych krajów w tej kwestii są różne.

- Nasi sąsiedzi powoli przywracają naukę w szkołach, mówię tu o Czechach czy Niemcach, więc i my mamy teraz około miesiąca czasu, żeby podjąć decyzję

– powiedział minister. Przypomniał, że na razie zdalne nauczanie będzie obowiązywało do 24 maja.

Pytany, czy uczniowie przy ewentualnym powrocie do szkół będą musieli nosić maseczki, odpowiedział, że jest za wcześnie, by mówić o takich szczegółach.

- Wyobrażam sobie na dzisiaj, że gdyby wróciły zajęcia do szkół, to mogłoby to wyglądać w ten sposób, że uczniowie, idąc do szkoły, czy przebywając w pomieszczeniach ogólnodostępnych, takich jak korytarze szkolne, raczej powinni nosić maseczki. Natomiast jeśli będą przebywali z grupą tych samych nauczycieli w jednej klasie, w której zajęcia by się odbywały, to maseczek już raczej nie musieliby nosić

 – powiedział Piontkowski.

Podkreślił, że szczególne środki bezpieczeństwa będą także obowiązywały w trakcie egzaminów. Zapowiedział, że tak jak w poprzednich latach będzie zachowana odległość – minimum dwumetrowa – między uczniami przystępującymi do egzaminu.

- Najtrudniejszy będzie ten moment, w którym uczniowie będą przychodzili na egzaminy do szkoły i wtedy nie mogą się tłoczyć przed wejście do sali gimnastycznej czy lekcyjnej, trzeba będzie więc prawdopodobnie poprosić uczniów, aby znacznie wcześniej przyszli na egzamin i zachowali tę odległości dwóch metrów od siebie. Wtedy powinni też nosić maseczki

 – dodał szef MEN.

Zapowiedział, że prawdopodobnie powstaną także wytyczne, które wyraźnie wskażą, że w sali egzaminacyjnej może być kilku lub kilkunastu uczniów. Wskazał, że w niektórych szkołach egzaminy odbywają się w dużych salach gimnastycznych, gdzie łatwiej zachować odpowiednie odległości. "Gdy będziemy zbliżali się do terminu egzaminów, wyraźnie pokażemy także, jak dostosujemy przepisy dotyczące składu komisji nadzorujących" – powiedział.

Podkreślił, że tak jak w poprzednich latach, każdy uczeń będzie mógł przyjść z własnych długopisem.

- Sala egzaminacyjna powinna być umyta, wyczyszczona, także ławki i krzesła. Podobnie będzie musiało się odbyć po egzaminie. (...) Jeśli chodzi o arkusze egzaminacyjne, to one są już zapakowane w szczelne torebki, od dłuższego czasu nie mają kontaktu z otoczeniem, więc one są w pełni bezpieczne, na pewno na równi bezpieczne jak przesyłki, które do nas docierają

 – podkreślił Piontkowski.

O terminach egzaminów – ósmoklasisty od 16 do 18 czerwca i matur od 8 do 29 czerwca – minister edukacji poinformował w piątek. Egzamin potwierdzający kwalifikacje w zawodzie będzie przeprowadzony od 22 czerwca do 9 lipca, a egzamin zawodowy – od 17 do 28 sierpnia. Do 24 maja przedłużono zamknięcie szkół.