Każdy człowiek sam odpowiada za to, gdzie lokuje swoje oszczędności – stwierdził prezydent, komentując aferę Amber Gold. Czyli – sami jesteście sobie winni, że wybraliście firmę oszusta do pomnożenia waszych pieniędzy. Nikt wam nie pomoże, co najwyżej możecie pisać o swoich żalach na Berdyczów.

No cóż, osoby, które ulokowały pieniądze w Amber Gold, nie mają takich możliwości, jakimi dysponował na początku lat 90. Bronisław Komorowski, kiedy zwrócił się do żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych o pomoc w odzyskaniu swoich pieniędzy z szemranego parabanku założonego przez płk. Janusza Palucha. Po bankructwie przedsięwzięcia w 1992 r. Komorowskiemu pomogły WSI, interweniując w sprawie jego oszczędności – blisko 200 tys. marek niemieckich ulokowanych w piramidzie płk. Palucha. Dziś Komorowskiemu łatwo przychodzi pohukiwanie na obywateli, że kierując się chęcią zysku, lokują pieniądze w firmach finansowych, które nie mają żadnych gwarancji, lecz jedynie ładne reklamy. I mówi to człowiek, który sam korzystał z takiej piramidy. Od poszkodowanych w Amber Gold różni się jednak zasadniczo – miał do dyspozycji WSI.