Jak powiedział historyk i koordynator wojewódzki do zwalczania przestępczości przeciwko zabytkom KWP w Szczecinie kom. dr Marek Łuczak, z niewielkiego fragmentu kamienia nagrobnego, umieszczonego w ogrodzeniu kościoła na pl. Matki Teresy z Kalkuty na osiedlu Grabowo udało się w środę odczytać i zidentyfikować nazwiska upamiętnionego na nim małżeństwa.

Na zachowanej części płyty widniał fragment napisu "…br 1909 / …Wege / …ge". Było to, jak zaznaczył kom. Łuczak, wystarczająco dużo danych (data śmierci mężczyzny, końcówka nazwy miesiąca, nazwisko żony i końcówka jej nazwiska panieńskiego), aby ustalić, we współpracy ze stroną niemiecką i po poszukiwaniach w niemieckich archiwach, że na nagrobku upamiętnione zostało małżeństwo Wege – Johann Friedrich Wilhelm i Anna Sophie Blandine, z domu Krage. Mężczyzna zmarł w 1909 r., był Królewskim Operatorem Maszyn i Koparek. Mieszkał z żoną przy obecnej ul. Małkowskiego 10 (dawniej Philippstrasse 10).

Nagrobek, który znajduje się w Grabowie, prawdopodobnie pochodzi z jakiejś ogólnej składnicy, gdyż wcześniej znajdował się na Cmentarzu Centralnym. Oznacza to, że nie wykorzystywano nagrobków z lokalnych cmentarzy, a zwożono je do składnicy, dobijano i rozdysponowano po całym mieście. Badam tę teorię, a w związku z tym potrzebuję jak najwięcej danych.

– powiedział kom. Łuczak. Dodał, że takich fragmentów może być co najmniej kilkaset, dlatego poprosił o pomoc mieszkańców Szczecina.

Jeżeli ktokolwiek z Państwa będąc na spacerze zobaczy na jakimś murku kamień z literami lub cyframi to proszę o zdjęcie - nawet telefonem i informację gdzie znajduje się ten kamień, np. ul. Matejki 8 - murek naprzeciw wejścia.

– napisał policjant na facebookowych stronach grup poświęconych historii miasta.

To przywracanie tych osób dla współczesności, do historii Szczecina. Może kiedyś ktoś jeszcze nam wyjaśni, kiedy dokładnie umieszczono fragmenty nagrobków w ogrodzeniach, kto wydał to polecenie.

– powiedział kom. Łuczak.

Podkreślił, że być może w przyszłości uda się usunąć fragmenty nagrobków z ogrodzeń i umieścić je we właściwszym miejscu, ale - zaznaczył - można je też zostawić jako przykład historii.

Myślę, że warto o tym po prostu rozmawiać, nie przechodzić obojętnie (…) Trzeba postawić się w sytuacji tych ludzi: jak byśmy się czuli, gdyby to nasze nagrobki były wykorzystane w ten sposób, na przykład na ziemiach, które utraciliśmy po wojnie?

– pytał policjant.

Informacje o znalezionych fragmentach nagrobków można zgłaszać przez profil facebookowy Marka Łuczaka lub na adres mailowy kamienieszczecin2020@o2.pl