"The Times" poinformował, iż władze poszczególnych dyscyplin na Wyspach prowadziły dyskusje z brytyjskim rządem o powrocie do sportu. Tymczasem BBC napisała na swojej stronie internetowej, że pierwsza taka konferencja - z udziałem przedstawicieli "najważniejszych dyscyplin" - odbędzie się dopiero w przyszłym tygodniu, a celem jest ustalenie zasad wznowienia rywalizacji sportowej "w ciągu najbliższych kilku tygodni".

Według wielu najlepsza liga piłkarska na świecie - Premier League może wznowić rozgrywki w czerwcu

Do zakończenia sezonu Premier League pozostało dziewięć kolejek i dwa spotkania zaległe - w sumie 92 mecze. Nie ma raczej mowy o tym, aby na którykolwiek z nich wpuszczono publiczność. Spotkania odbywałyby się na wcześniej wyznaczonych stadionach, na których mogłoby przebywać najwyżej 400 osób, wliczając obie drużyny i ich sztaby. Wszyscy, w tym dziennikarze, musieliby przejść badanie na koronawirusa. W planach jest też m.in. przeznaczenie dodatkowych pomieszczeń na szatnie, aby zawodnicy nie musieli przebierać się blisko siebie, oraz indywidualne rozgrzewki.

"The Times" donosi także, iż sezon 2020/21 mógłby się rozpocząć 22 sierpnia. Mogłoby to okazać się problemem, jeśli potwierdzą się doniesienia innych mediów, iż na 27 i 29 sierpnia planowane są finały, odpowiednio, Ligi Europy i Ligi Mistrzów.

Tymczasem szef Holenderskiej Federacji Piłkarskiej (KNVB) Just Spee, który w piątek podjął decyzję o przedwczesnym zakończeniu sezonu bez wyłonienia mistrza, uważa wznowienie rozgrywek w Anglii jeszcze w tym sezonie za mało realne.

Zjednoczone Królestwo będzie się trzymać tej malutkiej nadziei dopóki może, ale w rzeczywistości szanse dokończenia Premier League są niewielkie. Sezon w Anglii musiałby potrwać jeszcze kilka tygodni i wątpię, że będzie wystarczająco dużo czasu. Kiedy widzi się, jak kolejne imprezy są przekładane tydzień w tydzień, to raczej nie jest to realne

- ocenił Spee.

Po 29 kolejkach w tabeli zdecydowanie prowadzi walczący o pierwszy triumf w ekstraklasie od 1990 roku Liverpool. "The Reds" mają 25 punktów przewagi nad wiceliderem - broniącym tytułu Manchesterem City, który rozegrał o jeden mecz mniej