Na konferencji prasowej szef rządu przedstawił etapy otwierania różnych obiektów sportowych.

"W trzecim etapie zostaną otwarte sale szkolne, hale sportowe, czyli obiekty zamknięte, ale również jeszcze z maksymalnie 6-osobowym składem osób grających, uprawniających daną dyscyplinę sportową i przy przestrzeganiu rygorów bezpieczeństwa, rygorów sanitarnych"

- powiedział Morawiecki.

"Czwarty etap obejmie te obiekty, które jednocześnie też kojarzą się z większą bliskością osób, które ze sobą współpracują lub rywalizują w sporcie, jak różnego rodzaju siłownie, sale fitness, także baseny, sport, rekreacja i kręglarnie, czy innego tego typu miejsca uprawiania sportu"

- mówił szef rządu.

Podkreślił, że decyzje o przejściu do kolejnych etapów - trzeciego i czwartego - będą uzależnione od liczby zachorowań na koronawirusa, ale także od liczba dostępnych łóżek w szpitalach jednoimiennych i na oddziałach zakaźnych.

"Po to, żeby mieć pewność, że w przypadku, gdyby ta fala (zachorowań) przybrała na sile, w jakimś interwale czasowym - dwa czy trzy tygodnie następujące po otwarciu gospodarki lub sportu - żebyśmy mogli z powrotem nad nią we właściwy sposób zapanować"

- wyjaśnił premier.

Premier poinformował w sobotę na konferencji prasowej, że po rozmowach z kierownictwem resortów: sportu i zdrowia, a także ze związkami sportowymi, podjął decyzję o powrocie do rozgrywek ligowych ekstraklasy piłkarskiej i żużlowej.

"Ten pierwszy gwizdek nie zabrzmi jutro, (...) ale mamy ściśle ułożony plan dojścia do pierwszego meczu ekstraklasy, który może już mieć miejsce pod koniec maja"

- zapowiedział.

Poinformował, że sportowcy już teraz są poddani izolacji i w najbliższym czasie będą mogli wrócić do treningów, w bardzo ścisłym trybie sanitarnym, tak by po dwóch tygodniach móc przystąpić do rozgrywek piłkarskich i żużlowych.

Premier zapowiedział też, że rozgrywki zostaną wznowione zgodnie z zasadami zachowania "warunków sanitarnych" i na razie będą się odbywały bez udziału publiczności. "Będziemy się mogli cieszyć tymi sportami przed telewizorami" - pocieszał kibiców. Wyraził też nadzieję, że wkrótce powrócą rozgrywki z udziałem publiczności. "To jest ta radość kibicowania, na którą wszyscy czekamy" - podkreślił.

"Sport wróci na stadiony, wróci do naszych domów. Jestem przekonany, że będzie to symbol powrotu do normalności"

- podkreślił.