Dyrektor zawodów Steinar Hoen potwierdził w czwartek, że jeżeli uzyska od władz pozwolenie na przeprowadzenie zawodów to odbędą się one w taki sposób, iż zawodnicy będą rywalizować osobno i samotnie.

Wyjaśnił kanałowi norweskiej telewizji NRK, że Duplantis potwierdził swój start jeżeli okoliczności związane z epidemia koronawirusa mu na to pozwolą.

W ten sposób w konkursie skoku o tyczce w Oslo weźmie udział dwóch zawodników, Armand Duplantis i Norweg Sondre Guttormsen. Po każdej próbie będzie zmieniane prześcieradło na zeskoku. Trzecim tyczkarzem będzie Renaud Lavillenie, który będzie skakał korespondencyjnie, w swoim ogrodzie we Francji, lecz jako pełnoprawny uczestnik naszego mityngu. Z tych powodów zmieniliśmy też nieformalnie nazwę mityngu z Bislett Games na Impossible Games

- dodał Hoen.

Szwedzko-amerykański tyczkarz 8 lutego w Toruniu pobił rekord świata pokonując wysokość 6,17, a w tydzień później w Glasgow poprawił go o jeden centymetr.

Obecnie udział Duplantisa jest niemożliwy, ponieważ po przyjeździe do Norwegii musiałby poddać się 14-dniowej kwarantannie. Teraz przebywa u swoich rodziców w Louisianie i na razie planuje przyjazd do Szwecji, gdzie nie ma takich restrykcji i gdzie w Uppsali ma mieszkanie.

Ostatnio przyznał na łamach szwedzkiego dziennika „Expressen”, że jest zmęczony izolacją i samotnymi treningami w ogródku rodziców. Ma kłopoty z rannym wstawaniem i powoli traci motywację. Dlatego start w Oslo byłby dla niego ważnym elementem psychicznym. Z Uppsali ma do Oslo tylko 500 kilometrów samochodem.

Na szczęście do 11 czerwca mamy jeszcze trochę czasu, więc jak zniesiona zostanie kwarantanna, co jest zapowiadane będzie mógł przyjechać

- powiedział Hoen.

Na nietypowym dystansie pobiegnie Warholm. Dwukrotny mistrz świata z Londynu (2017) i Dauhy (2019) oraz mistrz Europy z Berlina (2018) wyjaśnił, że obecnie, kiedy nie istnieje rywalizacja międzynarodowa, to 300 metrów przez płotki bardzo mu odpowiada.

Nie istnieje oficjalny rekord świata na tym dystansie, lecz najlepszy wynik 34,48 należy do Chrisa Rawlisona. W Oslo wykonam bieg solo, ale mam nadzieję, że poprawię ten rezultat

- powiedział NRK.

Wystartują również bracia Ingebrigtsen, Jakob mistrz Europy z Berlina (2018) na 1500 i 5000 metrów, Filip mistrz Europy na 1500 metrów z Amsterdamu (2016) i Henrik mistrz Europy na 1500 metrów z Helsinek (2012). Nie wiadomo, który z nich pobiegnie na jakim dystansie, ale każdy samotnie. W grę wchodzą 1500, 3000 i 5000 metrów oraz mila angielska. Decyzje podejmą w dniu zawodów.