Minister powiedział po wideokonferencji Rady Spraw Zagranicznych, że kraje V4 już wcześniej zdecydowały o wsparciu Libii taką sumą i miała ona być przeznaczona przede wszystkim na ochronę granic. Teraz jednak zdecydowali, że część tych środków zostanie wykorzystana na walkę z koronawirusem w Libii, gdyż pandemia może być nowym impulsem do nielegalnej migracji.

Według niego sytuacja, która „wytworzyła się wokół Europy w sensie konfliktów, wojen, aktów przemocy i niemożności ich rozwiązania”, stała się jeszcze trudniejsza za sprawą pandemii i dlatego coraz większe jest ryzyko ruszenia fali migracyjnych do Europy.

Dodał, że Węgry udzieliły dotąd pomocy w postaci maseczek i odzieży ochronnej sześciu państwom Zachodnich Bałkanów, aby region ten mógł się obronić w razie presji migracyjnej na szlaku zachodniobałkańskim.

Powiedział, że Węgry udzieliły także pomocy Ukrainie: wsparły remont placówki opieki zdrowotnej na wschodzie kraju oraz przekazały 100 tys. maseczek i innego wyposażenia ochronnego na Zakarpacie.

Szijjarto dodał, że rozmawiano też o Ukrainie. Powiedział, że Węgry w dalszym ciągu uważają, że jeśli Kijów poważnie myśli o ścisłej współpracy z UE, to powinien zaakceptować europejskie wartości, w tym ochronę mniejszości narodowych i przestrzeganie ich praw.

Węgry od jesieni 2017 roku blokują spotkania NATO-Ukraina na wysokim szczeblu w związku z ustawą oświatową na Ukrainie. Budapeszt twierdzi, że godzi ona w prawa mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu. Takie same zarzuty Węgry wysuwają wobec ukraińskiej ustawy o języku.

Szijjarto wspomniał też, że program Partnerstwa Wschodniego „jak gdyby w ostatnich latach utknął” i trzeba by nadać nowy impuls. Według niego należałoby znieść sankcje nałożone na Białoruś, przekazać Mołdawii przyznane jej środki, a z Azerbejdżanem zawrzeć porozumienie strategiczne, dzięki czemu zasoby gazu z tego kraju mogłyby zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Europy.