Dzisiaj podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki mówił o swojej rozmowie z szefową Komisji Europejskiej, Ursulą von der Leyen, i wskazał, że konieczne jest dziś zreorganizowanie porządku gospodarczego w Europie.

Szef rządu oświadczył, że "nie ma dzisiaj ważniejszego zadania przed Europą niż można powiedzieć, drugi plan Marshalla".

- Plan Marshalla na miarę XXI w. to plan, który ma pozwolić nie tylko ocalić miejsca pracy, ale też wznieść się na wyższy poziom gospodarczy po kryzysie

- podkreślił premier.

W rozmowie z portalem niezalezna.pl politycy komentują słowa Mateusza Morawieckiego o potrzebie wprowadzenia przez UE „nowego Planu Marshalla*”

Zbigniew Gryglas, wiceminister aktywów państwowych:

- Identyfikuję się, zgadzam się z diagnozą pana premiera. Myślę, że pandemia przyniosła nam kilka takich wniosków, jeżeli chodzi o sprawy Unii Europejskiej. Po pierwsze okazuje się, że jest takie fundamentalne oczekiwanie, że struktury ponadnarodowe będą wspierały poszczególne państwa w tych trudnościach. Mieliśmy takie wyrazy rozgoryczenia ze strony zwłaszcza Włoch, ale również innych państw, które stwierdziły, że Unia Europejska nie stanęła na wysokości zadania. Z drugiej strony tak czysto gospodarczo, to sądzę, że świat dojrzał już do takich wniosków, że uczynienie z Azji wielkiego producenta wszystkiego zagraża gospodarce światowej i w tej chwili przynajmniej te zamówienia o charakterze strategicznym, związane z bezpieczeństwem ludności, muszą być lokowane bliżej rynków zbytu.

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS:

Premier Morawiecki absolutnie ma rację. Skądinąd nawiązuje do wypowiedzi pani Ursuli von der Leyen, przewodniczącej Komisji Europejskiej, która w artykule opublikowanym przed dwoma tygodniami w wielu europejskich gazetach, właśnie taki plan Marshalla dla Europy proponowała. Problem polega na tym, że nie ma zgodności co do tego we władzach Komisji Europejskiej. W tym czasie zastępca pani przewodniczącej, Hiszpan, Katalończyk Josep Borrell stwierdził, że należy myśleć o planie Marshalla dla Afryki. Głos premiera Morawieckiego w wymiarze politycznym odbieram jako wzmocnienie tego lobby w ramach Unii, aby ten plan Marshalla zorganizować w Europie, a nie w Afryce i żeby był on bardziej realny niż symboliczny, jak np. zakupienie 150 respiratorów przez Unię Europejską, co oznacza, że na każdy kraj przypadło 5,5 respiratora. Myślę, że sama informacja o takim planie spowoduje nadzieje na normalność u przedsiębiorców w Europie, w tym także u przedsiębiorców polskich.

Dobromir Sośnierz, poseł Konfederacji:

Nie uważam, że potrzebna jest koordynacja działań w tej sprawie na szczeblu europejskim. Różne kraje zastosowały różne taktyki wobec wirusa. Teraz nie ma potrzeby, żeby to wszystko uśredniać ich i żeby te państwa, które zachowały się lepiej i te, które zachowały gorzej, zostały wrzucone do jednego kotła, z którego następnie będzie wyciągana średnia. Takie działanie nie motywuje rządów do tego, żeby postępowały one racjonalnie. W ten sposób kosztami nieracjonalnego postępowania obciąża się tych, którzy postępowali racjonalnie. A kto postępuje racjonalnie? To się okaże po faktach, która taktyka się sprawdzi. Mam swoje ciche podejrzenia co do tego, która się sprawdzi, a która nie.

* Plan Marshalla (nazwa użyta przy wprowadzaniu w życie, oficjalna nazwa ang. European Recovery Program, tłum. Program Odbudowy Europy) – plan Stanów Zjednoczonych mający służyć odbudowie gospodarek krajów Europy Zachodniej po II wojnie światowej, obejmujący pomoc w postaci surowców mineralnych, produktów żywnościowych, kredytów i dóbr inwestycyjnych. Nazwa tej inicjatywy pochodzi od nazwiska sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych gen. George’a Marshalla, który przemawiając 5 czerwca 1947 na Uniwersytecie Harvarda, przedstawił deklarację pomocy gospodarczej dla krajów Europy, określając jej charakter i warunki otrzymania. ZSRS i jej europejscy satelici (w tym rządzący Polską w imieniu Stalina komuniści) odrzucili plan.  

Zebrał Adrian Siwek, współpraca iggys