Komu marszałek Grodzki przyznał nagrody? „Tu jawność może być mniej jawna”

Kiedy dotyczy to PiS, osoby zajmujące się jawnością w życiu politycznym domagają się tej jawności, ale kiedy dotyczy to Koalicji Obywatelskiej, jawność może być mniej jawna - wskazał poseł PiS Krzysztof Sobolewski, pytany o przyznane premie w Senacie. - Powód jest prosty - dodał polityk.

Tomasz Grodzki / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Pracownikom Kancelarii Senatu w czasie kadencji marszałka Tomasza Grodzkiego wypłacono wynagrodzenia uznaniowe (nagrody, dodatki służbowe) - opiewające na łączną kwotę 1,5 mln zł. Urzędnicy dalecy są jednak od transparentnego przedstawienia listy beneficjentów. Sprawę opisał portal TVP.info.

"Informacji, o które wnioskował jeden z obywateli, urzędnicy nie zechcieli ujawnić, a w piśmie z 9 marca podali jedynie wysokość nagrody wypłaconej odchodzącemu szefowi Kancelarii poprzedniej kadencji. Kazali obywatelowi dodatkowo uzasadnić swój wniosek i wystawili mu rachunek za podanie informacji, o którą się zwrócił – 292,27 zł, motywując to dodatkowymi kosztami związanymi z koniecznością przekształcenia informacji w formę wskazaną we wniosku" - pisze portal.

Dziś wiadomo, że chodzi o 1,5 mln zł wypłaconych na przestrzeni kilku miesięcy - od listopada do marca. Nie ujawniono jednak, w których miesiącach i komu konkretnie spośród pracowników Senatu wypłacono dodatkowe wynagrodzenia.

- Można przypomnieć, co się działo, kiedy słowo "premia" było odmieniane przez wszystkie przypadki w mediach komercyjnych w stosunku do PiS. Teraz media komercyjne nazywają to "wynagrodzeniem uznaniowym" - ocenił Sobolewski.

- To ciekawe, dlaczego marszałek nie chce tego ujawnić. Kiedy dotyczy to PiS, osoby zajmujące się jawnością w życiu politycznym domagają się tej jawności, ale kiedy dotyczy to Koalicji Obywatelskiej, jawność może być mniej jawna. Powód jest prosty - w Kancelarii Senatu jesienią zostało zatrudnionych kilkanaście osób związanych z PO, PSL i SLD. Drogą dedukcji można wnioskować, kto te premie dostał. Jak mówi opozycja, "te pieniądze można było przeznaczyć na służbę zdrowia"

- zwrócił uwagę.

- Mam nadzieję, że marszałek Grodzki nie będzie przedstawiał takich uzasadnień, które gdybyśmy my je przedstawili, zostalibyśmy "rozjechani" - zaznaczył poseł PiS.

 

 



Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

#premie w Senacie #Tomasz Grodzki #marszałek Senatu

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo